| << | Maj 2012 | |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | | | |
Księga gości
| O mnie |
|
| happymary |
|
|
| Słówko o mnie |
| HeY!
Lubię świeże powietrze...
Wolność...
Nie znoszę uwięzionych zwierząt
Kocham RMF FM
Kto jeszcze nie poznał Tych cudownych ludzi ten niechaj słucha i |
| Zobacz mój profil |
|
Cze... Jak chcesz przeżyć przygodę w mojej powieści to do mnie napisz parę słów o sobie... A już ja coś wymyślę... To fikcja... Ale taka fajna... Justin też pisał powieść o ziomalach . Powiedział, że tak łatwiej.. No właśnie tak łatwiej żyć...
happymary@znajomi.pl |
|
|
Kostka
08 maj 2012
|
Mary wzięła kąpiel
- To co zabieramy się za tą Kostkę?
- Ale Ty masz mokre włosy! Nie będziesz ich suszyć?
- Same wyschną, jest ciepło
Dziewczyny wyszły do ogrodu
- Ale wielka ta Kostka! Jak jakiś stolik! Dzieciaki będą na niej siadać

- No, mogła być mniejsza...
- Ale w sumie jak się ją położy przy Grze to nie wydaje się taka wielka
- Co Wy robicie?
- Oklejamy ją materiałem, będzie trwalsza
- Pstryknę Wam fotę na pamiątkę

|
|
Komentarzy:
0
|
|
Nocą
18 kwiecień 2012
|
Mary była w sypialni
Michał cichutko wszedł do pokoju
- To dla Ciebie - podał jej bukiet tulipanów
- Dziękuję serdecznie Skarbie
Michał całował Mary
- Dobrze, że już jesteś
Michał uśmiechnął się
Wiedział iż Mary spodziewała się jego powrotu znacznie wcześniej
a jednak nie robiła mu z tego powodu wyrzutów
- Zaraz się położę
- yhm
Mary leżała na łóżku przy zgaszonym świetle
Patrzyła za okno
Na niebie połyskiwały gwiazdy
Michał po parunastu minutach wrócił do sypialni
- A jak Ci minął dzień?
- Niewiele pytań opracowałam
- Ty moja studentko...
- Synowi powiedziałam o swych problemach na kompie i się tym zajął
- Już teraz wszystko dobrze?
- Tak, wiesz Michał cieszę się, że mam tak dorosłego syna,..
- Dorosłeeego?
- No prawie dorosłego, cieszę się, że zaproponował iż mi pomoże przy kompie
- Dzieci...
Mary wtuliła się w Michała
Zamknęła oczy...
Była zadowolona, że ma go przy sobie...
że słyszy jego oddech i bicie jego serca...
- Jestem szczęśliwa - wyszeptała
Michał przytulił ją mocno
|
|
Komentarzy:
0
|
|
O świcie
10 kwiecień 2012
|
Michał delikatnie dłonią dotykał policzka żony
po chwili palcem kreślił linie na jej szyi
- ymmm - zamruczała
- Dzień dobry
- Dzień dobry, uwielbiam jak mnie tak budzisz...
Michał głaskał dłonią jej kark
Mary położyła się na brzuchu
Michał gładził dłonią jej plecy
- Skarbie
- Tak?
- Nie chcę już więcej Świąt bez dzieci
- Wieeem - powiedział delikatnie ją całując
Przytulił ją do siebie
- Zrobię śniadanie
Michał wysunął się spod kołdry i poszedł do kuchni
Mary po chwili poczuła kuszący aromatyczny zapach świeżo parzonej kawy
Załozyła szlafrok i podreptała do kuchni
Przytuliła się do pleców Michała
- Co dziś jemy?
- Coś pysznego - powiedział i wziął ją na ręce
Po chwili usiadł sadzając sobie na kolanach żonę
Mary ustami musnęła jego szyję
- A Ty nie musisz już iść do pracy?
- Dziś jadę później
- Uwielbiam takie poranki, kiedy nie musisz się spieszyć
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Śmingus dyngus
09 kwiecień 2012
|
- Coś dla Ciebie kochanie
Mary wzięła do ręki kartkę, przeczytała życzenia
odwróciła kartkę na drugą stronę

- Jakie fajne! Jajo! Dzięki Michał
Mary ucałowała Michała
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Wieczorem w ciepłym domu
02 kwiecień 2012
|
- Zrobisz mi herbatkę?
Michał podnósł nos znad komputera
Uśmiechnął się z lekka
Mary leżała na łóżku
Kiedy Michał przyniósł herbatę zapytała:
- Długo jeszcze będziesz siedział?
- Jeszcze trochę
- Bo ja bym się chciała przytulić...
Michał dotknął jej czoła
Po chwili przyniósł termometr
- Zmierz, pewnie Cię przewiało
- Nie przemokłam dziś
Michał podał jej termometr
Wrócił do pracy
Po dziesięciu minutach podszedł do Mary
- Ile?
- Tylko stan podgorączkowy
Michał zerknął na termometr
- 37,7 przyniosę Ci lekarstwo
- yhm...
Mary połknęła tabletkę, popiła herbatą
Michał wziął od niej szklankę
Pochylił się i szepnął jej do ucha:
- Kocham Cię
- Ja Ciebie też....
Mary zamknęła oczy
Michał przykrł ją kołdrą
- Śpij, niedługo skończę i Cię przytulę
Mary podała Michałowi rękę
Chwycił jej dłoń w swe dłonie
Po chwili poszedł dalej pracować...
- Dobranoc - powiedziała
- Nie zasypiaj jeszcze
- To na wypadek, gdybym zasnęła
Michał mrugnął zalotnie oczami
Mary uśmiechnęła się
|
|
Komentarzy:
2
|
|
Leśna Przygoda
30 marzec 2012
|
Mary zebrała naczynia po kolacji
- Michał chciałam Ci coś pokazać - powiedziała Mała
- Co takiego?
- Malowałyśmy dziś z mamą i chciałam, żebyś powiedział, która praca Ci się bardziej podoba,
ale mam w pokoju
- To pokaż
- Chodź ze mną, to zobaczysz
Mary zmywała naczynia
Michał z Małą poszli do góry
- Która Ci się bardziej podoba?
Ta?

Czy ta druga?

- Obie mi się podobają
- Mama powiedziała, że moja jest ładniejsza, mówiła, że nie ma talentu malarskiego
i że mój zielony jest ładniejszy
- To jest gra?
- Tak, mama musi na studia taką zrobić z koleżankami, tylko nie na takiej kartce, lecz na
takiej dużej foli i dzieci które będą w Leśną Przygodę grały będą skakały po namalowanych polach. Tu są zadania do wykonania, to mają być jagody, tyle, że nie wyglądają jak jagody,
tutaj jest bagno, tam wąwóz, tu mostek, tutaj strumyk, a tu wąwóz.
- A to?
- To jest żmija. W tym punkcie w instrukcji pisze, że spotykasz żmiję. Michał co Ty byś zrobił
jak w lesie na Twojej drodze byłaby żmija?
- Co bym zrobił?
- Bo w instrukcji pisało: przeskakujesz żmiję, a przecież nie można przez żmiję przeskakiwać
mogłaby ukąsić! Ale mama powiedziała, że nie może mieć uwag do każdego punktu, bo ta gra
to nie jest dzieło mamy, tylko trzech osób. Mama mówiła, że czasem dorośli też nie potrafią się
porozumieć, no a mama nie może wszystkiego zmieniać. Powiedziała, że powie o mojej
uwadze koleżankom. Tam jest też coś takiego, że spotykasz na swej drodze dziki i uciekasz,
przecież jak takie dziecko będzie grało w grę to potem jak w lesie tak się zdarzy, że spotka dziki
to będzie uciekać i te dziki za nim pobiegną. Opowiadałam mamie o takiej sytuacji z psem.
Jeden taki chłopak bał się psa i zaczął uciekać i ten pies go gonił, a my się śmialiśmy
z kolegami, to było dla nas śmieszne, a dla tego chłopca nie. Przecież wiadomo, że jak biegnie
pies, to nie należy przed nim uciekać, tylko poczekać, pies podejdzie, powącha i pójdzie dalej.
Michał pogłaskał Małą po głowie
- Grałyście w tą grę?
- No grałyśmy, fajna, mi się najbardziej podobały te zadania jekie mama wymyśliła bo z nich
można się czegoś nauczyć, powiedziałam mamie, że najlepiej żeby cała gra taka była, ale wiesz mama znów mówiła, że sama nie tworzy tej gry, tylko z koleżankami
- Lepiej się już czujesz?
- Lepiej, chyba w poniedziałak już pójdę do szkoły
- Połóż się spać
- Poczytasz mi przed snem?
- Dobrze
- Zawołam Cię
Michał zszedł do salonu
- Powiedziałeś Ani która ładniejsza?
- Powiedziałem, że obie ładne
- Ta, którą namalowała Ania jest ładniejsza, zdecydowanie
Michał przytulił Mary
- Mówiła, że z koleżankami to tworzycie
- Aśka mi przesłała mailem Zasady Gry, ja je trochę zmodyfikowałam i dodałam swoje
nawet fajnie się grało, wychwyciłyśmy parę niedociągnięć, powprawiłam je i posłałam
dziewczynom mailem, czekam na ich uwagi.
- Na kiedy to?
- Jeszcze sporo pracy przed nami, będziemy to robić na folii, malować, zasady wydrukujemy
i będą zalaminowane, kostaka do gry jest ze styropianu, taka wielka... To na maj.
- To macie jeszcze czas
- yhm
- Michał! - zawołała Ania
- Ciebie woła
- Obiecałem, że jej poczytam
Mary uśmiechnęła się
Michał poszedł do pokoju Małej
|
|
Komentarzy:
2
|
|
Poranek
30 marzec 2012
|
Mary podeszła do okna
- Śnieg?!
- Przecież jest jeszcze marzec
- Końcówka marca
Michał podłożył kawałek drewna do kominka
W domu było cieplutko
- Jedź ostrożnie, na drogach będą znów korki
- Wyjadę wcześniej
- O której dziś wrócisz?
- Dopiero późnym wieczorem
Michał ucałował Mary
- Lepiej dziś nie wychodź, w domu masz przecież wszystko
- Zobaczę
- Wolałbym abyś skoncentrowała się na pracy
- Mamo! - rozległo się wołanie
- Idę do Małej, już się obudziła
- Ucałuj ją ode mnie - powiedział Michał
Mary pobiegła po schodach do pokoju córeczki
|
|
Komentarzy:
5
|
|
Wieczorem w ciepłym domu
19 marzec 2012
|
- Michał wystarczy na dzisiaj, już mam dosyć
- Dokończę tylko o tym dziecku z ADHD
Mary opierała się o Michała
czytał materiały z których się uczyła
- To jest fajne
- Ciekawe
- Przeczytaj jeszcze raz ten fragment
Michał czytał raz jeszcze:
- "ADHD jest zaburzeniem NUDNYCH sytuacji.
Dlatego, najskuteczniejszą metodą pracy, jest wykorzystanie
wszelkiego rodzaju instrumentów służących do zainteresowania
dziecka. Może do nich należeć: możliwość
napisania zadania „do góry nogami”, „wyrapowanie”
wiersza, możliwość usłyszenia ciekawej opowieści lub
dowcipu pod koniec lekcji albo interaktywne metody nauczania.
Bardzo dobrą strategią jest także wykorzystanie
systemów żetonowych (punktów za pożądane zachowania),
które umożliwią dziecku zdobywanie nagród (najlepiej
niematerialnych: takich jak zwolnienie z części zadania
domowego) oraz przede wszystkim częste chwalenie,
nawet za najmniejszy wysiłek."
- Żeby tak wszyscy nauczyciele się do tego stosowali życie tych dzieciaków
cierpiących na ADHD w szkole byłoby łatwiejsze...
- Nauczyciele pewnie o tym nie słyszeli
- Powinni doczytać
- Może powinni
- Nie może, to ich obowiązek!
- Dobra, kończymy
- ymmm jesteś kochany
Mary poszła pod prysznic
Położyli się wcześniej spać
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Dzień kobiet
08 marzec 2012
|
- Długo jeszcze będziesz siedziała?
- Nie, muszę kompa ładować, odpocznę teraz
- Nareeeszcie
- Co?
- Bo nie chciałem Ci przeszkadzać
Wszystkiego najlepszego
a to dla Ciebie - Michał podał mary mały pakunek
- Dziękuję - Mary rzuciła się Michałowi na szyję, ucałowała go
- Odpakuj
Mary rozwiązała wstążeczkę, odpakowała pudełeczko
Otworzyła
- Dziękuję! Cudowna!
Mary była zachwycona prezentem, nie spodziewała się...
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Kolorowe myśli
28 luty 2012
|
Mary podeszła do Michała
oparła się o jego plecy i nieco przechyliła głowę do przodu
- Co robisz kochanie?
- Wyliczenia
- I co Ci wyszło?
- Marnie wypadłaś
- Ja?
Michał zamknął laptopa
- Ale co ja mam do tego?
- Robiłem podsumowanie
- Po co? Jakie podsumowanie
Mary owinęła ręce ciaśniej wokół szyi Michała
pocałowała go lekko w policzek
Michał chwycił jej ręce
- Michał ale poważnie mówisz?
- Fakty mówią same za siebie
- Do Faktów nie należy podchodzić emocjonalnie
zmasz metodę sześciu kapeluszy Edwarda de Bono?
- W jakim kapeluszu czujesz się najlepiej?
- Może nie najlepiej ale rajcuje mnie to jak uda mi się kogoś
do czegoś przekonać
- Kolor
- KAPELUSZ ZIELONY to innowator, osoba myśląca twórczo. Rzucająca oryginalne pomysły,
propozycje i sugestie, twórca rozwiązań alternatywnych. Jest ucieczką od starych metod
i sprawdzonych dróg, przełamuje zakorzenione schematy, prowokuje. Wychodzi poza to,
co poznane, oczywiste i zadawalające.
Jego wypowiedzi to np.: Jakie mamy pomysły? Co się da zrobić? Czy można to zrobić w inny
sposób? Zróbmy to tak...
- Mi się bardziej kojarzysz z żółtym
- Aaaa bo postrzegasz mnie jako optymistkę
- KAPELUSZ ŻÓŁTY to optymista , który widzi sprawy w ,, różowych okularach''. Jest pełen
entuzjazmu i nadziei, koncentruje się na korzyściach, zyskach, zaletach i oszczędności.
Pozytywnie nastawiony, jest nastawiony na sukces, zagrzewa innych do akceptacji danego
pomysłu, szukania własnych szans. Zajmuje się konstruktywnym i twórczym aspektem
myślenia, chociaż nie należy mylić go z zielonym kapeluszem (patrz dalej). Jego celem jest
efektywność i działanie.
Tłumaczy: Dla czego warto to zrobić ? Jakie będą korzyści? To się opłaci!
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Poniedziałek
27 luty 2012
|
- Nie lubię poniedziałku, chyba ja też zacznę to wyznawać - powiedział Michał czekając na połączenie
- Słucham
- Cześć Paweł kontaktowała się z Tobą Mary?
- Coś się stało?
- Dzwoniła do Ciebie?
- Nie
- Ja się odezwie daj mi znać, nie wiem dokąd pojechała
- Wyjechała?
- Zabrała parę rzeczy powiedziała, że wróci, ale nie wiem gdzie jest
- A do Tomka dzwoniłeś?
- Tomka?
- No do tego, wiesz
- Zadzwonię, jak się odezwie to daj mi znać
- OK
Michał nerwowo szukał numeru do Tomka
Zgłosiła się sekretarka
Nie nagrał wiadomości
Zadzwonił do Darka
- Słucham
- Darek umawiłeś się z Mary?
- Kiedy? Teraz?
- Dzwoniła do Ciebie? Wyjechała, wróci, ale nie wiem dokąd się udała
- Co Ty narozrabiałeś?
- Nic
- Nic i się wyniosła? Proszę Cię
- Poważnie, nie wiem co ją ugryzło
- A do Pawła dzwoniłeś?
- Tak, nie kontaktowała się z nim
- Zadzwoń do niej, dzwoniłeś?
- Nie
- To zadzwoń
- Ty do niej zadzwoń
Darek zadzwonił do Mary
- Tak słucham
- Cześć
- Ach cześć Dareczku
- Co ten Twój nawywijał? Uciekłaś mu, martwi się
- Niiiic
- Nic? To dlaczego? Chcesz pogadać?
- Dzięki Darek, teraz nie chcę gadać
- Ale wiesz nie rób głupstw
- yhm
- Proszę zawrócić - zwróciła się Mary do kierowcy
- Tam skąd Panią zabrałem?
- Tak
- Szybko mu Pani przebaczyła
Mary nie odpowiedziała
Kiedy Mary weszła do domu Michał trzymał w ręce notes, telefonował
Odłożył telefon
- Wróciłaś...
Mary rzuciła się Michałowi w ramiona
- Też Cię kocham
- Ale mnie przestraszyłaś
- Lepiej nic nie mów
Michał przyciskał ją do siebie z całej siły
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Bagaże
27 luty 2012
|
Mary pakowała swoje rzeczy
- Co robisz?
- Wyjeżdżam, odpoczniesz sobie, dobrze Ci to zrobi
- Ale jak wyjeżdżasz Mary? Dokąd?
- Może znudziła mi się ta sielanka? A może mam inne powody
- Co się stało?
- Jestem zdenerwowana i mam dość
- Powiedz mi o co chodzi?
- Michał...
Michał objął ją
Wyrwała się z jego objęć
- Popełniasz błąd
- Nie pierwszy i nie ostatni
- Powiedz chociaż dokąd jedziesz
- Do...
Mary zapięła walizkę
- Wrócę
Mary wyszła przed dom, nim wsiadła do taksówki usłyszała:
- Kocham Cię!
Kierowca zapytał dokąd
- Niech Pan jedzie
Taksówka ruszyła z miejsca
|
|
Komentarzy:
0
|
|
W ciepłym domu
25 luty 2012
|
Mary przytuliła się do Michała
za oknami hulał wiatr
- Kiedy się ten halny skończy Michał?
- Jeszcze trochę potrwa
- Obawiam się, że nocą znów obudzi mnie zły sen
Michał głaskał Mary po ręce
- Jestem przy Tobie
Michał przygotował kolację
Mary podała napoje
Milczeli podczas kolacji
Potem Mary pozmywała naczynia
Mchał w tym czasie czytał gazetę w salonie
Mary usiadła obok Michała i zaczęła rozpinać guziki w jego koszuli
dłoń położyła na jego klatce piersiowej i powoli przesuwała nią na boki
- A co z Twoim postanowieniem? - zapytał Michał przechylając głowę w bok
- Czy ty chcesz, żebym była nieszczęśliwa?
- No nie - odparł całując ją w kąciku ust
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Lawendowy
22 luty 2012
|
Mary usłyszła kroki na schodach
- Mary! - zawołał Michał
Mary zamurzyła głowę w wodzie
Najwyraźniej straciła rachubę czasu
- Mogłabym się tak pluskać cały dzień - myślała wypuszczając powietrze pod wodą
- Tu jesteś! - Michał usiadł na brzegu wanny
Mary wynurzyła się z wody
- ymm Lawendowy - powiedział wdychając powietrze nasączone zapachem olejku
- Miałam ochotę na dłuższą kąpiel
Michał zdjął ubranie i zanurzył się w wannie
woda zaczęła wylewać się na posadzkę
- Zwykle bierzesz relaksacyjną kąpiel wieczorem
- Tak, ale dziś już nie mogłam się doczekać kiedy wrócisz i musiałam się zrelaksować
Michał oparł się plecami o żonę
Namydliła gąbkę i delikatnie myła jego klatkę piersiową...
Ciepła woda połączona z zapachem olejku sprawiła, że poczuł się odprężony
Po kąpieli zamiast zająć się czymś innym poszli do sypialni...
To był cudowny wieczór we dwoje...
|
|
Komentarzy:
8
|
|
Przytulny dzionek
19 luty 2012
|
Mary przebudziła się
Szary świt przemieniał się w jaśniejszy poranek
Spojrzała na Michała
Jeszcze spał, patrzyła jak jego klatka piersiowa podnosi się i opada
spokojnie oddychał
przysunęła dłoń do jego twarzy
oczy ją niemiłosiernie piekły, możliwe, że dlatego iż wczoraj tak dużo czytała
zamknęła je, leżala spokojnie i słuchała jego oddechu
Przebudził się
Tym razem to On jej się przyglądał
Poczuła jak palce swej dłoni przeplata między jej palcami
uśmiechneła się tylko, nie wydobywajać z siebie ani słowa
Michał ustami musnął jej usta
czuła jak przyspiesza bicie jej serca
- Kocham Cię - wyszeptał
Serce znów przyspieszyło jakby chciało wyskoczyć o objąć go i zatrzymać
chciała by ta chwila nigdy się nie skończyła...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Śniadanie do łóżka
18 luty 2012
|
- Dzień dobry kochanie, przyniosłem śniadanie
- ymmm jesteś kochany, ale ja jeszcze śpię
- Mogę Cię nakarmić
Michał pocałował żonę
Śmiała się
Potem podawał jej do ust kęs za kęsem
- Co dziś będziemy robić?
- Może wybierzemy się na narty? - zapytała pełna entuzjazmu
- Moglibyśmy ulepić bałwana, śnieg się dobrze lepi
- Bałwana? My dwoje? Bez dzieci? - Mary była zdumiona propozycją Michała
- Myślę, że moglibyśmy, to będzie niezła zabawa
- Pod warunkiem, że Bałwanowi pożyczysz swój szalik
- A Ty czapkę
- Przecież taki prawdziwy Bałwan na głowie ma garnek
- Ale taki starego typu, a my takiego nie mamy
- No to wiadro, przecież znajdzie się u nas jakieś wiadro
- Coś znajdę
Po śniadaniu Mary z Michałem wyszli do ogrodu
Wszędzie było sporo śniegu
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Przypadki
15 luty 2012
|
Mary była w pokoju, wycierała kurze z półek
dłużej zatrzymała wzrok na jednej z fotografii
Michał przechodził korytarzem, zauważył, że Mary stoi zamyślona
- Mary
Mary aż podskoczyła
- Ach przestraszyłeś mnie
- Celownik
- Słucham?
Michał przechylił głowę w bok
- Miejscownik?
- A komu? Czemu? się przyglądam
o kim? O czym? myślę, tak?
Michał podszedł do Mary
Objął ją
- Masz rację, przyłapałeś mnie - odparła
Jej twarz rozświetlał uśmiech
rumiane policzki świadczyły o tym, że dopiero co wróciła z podwórka
Michał spojrzał na zdjęcie na które patrzyła

- Dziękuję, że poodśnieżałaś, jadąc do domu zastanawiałem się jak i gdzie zaparkuję
Mary pocałowała Michała w policzek
- Kocham Cię
- Na kolacę chcesz coś na ciepło? Ja się zajmę kolacją
- Nie jestem głodna, zjadłam kilka michałków o smaku kawowym
- Kawowe michałki?
- Wypuścili takie coś i byłam ciekawa jak smakują
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Zakochani
14 luty 2012
|
Mary w kuchni przy świetle lampy kroiła warzywa
Michał cichuteńko wszedł do kuchni i objął ją w pół
- Dzień dobry
- Mogłeś jeszcze pospać, chciałam sałatkę przyszykować nim wstaniesz
- Ja chętnie wrócę do łóżka
Michał odgarnał jej włosy i ucałował w szyję
Mary uśmiechała się
odwróciła się do niego przodem
Dłonią głaskała jego włosy
- Wciąż... i wciąż mocniej, a może mocniej już się nie da... wiesz co chcę powiedzieć?
- Domyślam się
Michał mocno ją przytulił
- Ale nie musisz niczego dodawać...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Ból
07 luty 2012
|
- Lepiej?
Mary pokiwała przecząco głową
Sięgnęła po kolejną tabletkę przeciwbólową
- Powinnaś pójść do lekarza
- Przejdzie mi...
- A jeśli to jednak Serce? Nie powinnaś tego lekceważyć
Mary płytko oddychała... wówczas ból był słabszy...
Michał przytulił ją
Podniosła oczy
- Teraz jakby lepiej... - wyszeptała
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Ciepły dzień
03 luty 2012
|
- Dzień dobry
Mary usmiechnęła się
- Kocham Cię
- Wieeem
Włosy Michała przemykały miedzy jej palcami
Pochylił głowę
Mary pocałowała go delikatnie...
- Cudownego dnia Mój Skarbie
- Dziękuję
Michał przyciągnął ją do siebie
Leżeli wtuleni w siebie
- Chciałabym ten dzień... by ten dzień...
- Ciiii - wyszeptał i ucałował ją w szyję
- Możemy nieco dłużej poleżeć
Mary zamknęła oczy
Michał gładził jej rękę
- Dobrze mi... z Tobą...
- yhm... mi też dobrze kochanie
Słońce wdzierało się do pokoju
Mary z Michałem tulili się do siebie
Nie potrzebowali rozmawiać
Wystarczało im to, że byli blisko siebie
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Wieczór z TV
02 luty 2012
|
Cała piątka siedziała w salonie przed telewizorem
Co chwilę było słychać salwy śmiechu...
Po filmie dzieciaki powiedziały Dobranoc i poszły na górę
Mary zebrała ze stołu naczynia i wzięła się za zmywanie
Michał w tym czasie przygotował łóżko do spania
Kiedy Mary weszła do salonu już leżał na poduszce
- Fajny to był wieczór, lubię takie komedie
- Ten facet momentami przypominał mi Ciebie?
- Co? Jak możesz? - Mary rzuciła w niego jedną z poduszek
- A co? Nie byłabyś zdolna wywołać pożaru? - Michał odrzucił poduszkę
Poduszka zahaczyła o świecznik i rozległ się hałas
- Mamo!
- Znoowu - przewrócił oczami Michał
- Zaraz wrócę i Cię uduuuuszę! - szepnęła całując męża
Mary pobiegła do góry
Weszła do pokoju młodszej córeczki
- Co kochanie? Już pora spać
- Mamo kłócicie się?
- Nie kochanie, przekomarzamy się, Michał mnie kocha
- Na pewno?
- Tak córeczko, śpij dobrze - Mary ucałowała Małą
Dziewczynka zamknęła oczy... zasypiała
- Ten hałas zaniepokoił Małą, myślała, że się kłócimy
- To nie było zamierzone
- Wiem, a teraz Cię uduszę! Obiecałam!
Mary zaciskała dłonie na szyi męża
Michał przeturlał ją na plecy...
Droczyli się a potem...
Wiadomo :)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Smutny wieczór
01 luty 2012
|
Usiedli przy stole
Kolejno czytali wiersze Wisławy Szymborskiej
Rozmawiali o noblistce
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Ferie
28 styczeń 2012
|
Mary obudziła się bardzo wcześnie
Michał jeszcze spał
Mary pogłaskala go dłonią i ucałowała
po czym udała się do kuchni
Jak Michał wstał zajrzał do kuchni
- Obiad? Teraz?
- Nie potrafiłam spać, już nie mogę się doczekać
Michał ucałował żonę
- Jak wrócimy, będe mogła od razu podać obiad, a nie dopiero gotować
- Rozumiem
Tuż po południu Mary z Michałem czekali na peronie
pociag miał już dzisięciominutowe opóźnienie
- A jak mnie nie zaakceptują?
Mary chwyciła Michała za rękę
- Możliwe, że dadzą Ci odczuć, że jesteś im obojętny
ale wszystko będzie dobrze, nawet mogą Ci dokuczać,
nie bierz wszystkiego zbyt do siebie
Pociąg nadjechał
Podróżni opuszczali wagony
Michał rozpoznał Anię
Mała podbiegła do Mamy
Mary uścisnęła Córeczkę i zakręciła nią wokoło
Michała przeszył dreszcz gdy zobaczył o wiele wyższego od siebie młodego mężczyznę
- To jest Michał
- Dzień dobry
- Dzień dobry
Dzieci przywitały się z Michałem i Mary
- Pojedziemy teraz do domu
Przed dworcem Mary z dzieci czekała, aż Michał podjedzie samochodem
- Mamy jechać tym?
- Za mały
- Pomieścimy się
- Andrzej, Ty usiądź z przodu, tam jest więcej miejsca
Mary z Córkami usiadła na tylnym siedzeniu samochodu
Podjechali do Domu
- Taki mały? Myslałam, że większy macie
- Taki jest wystarczający - powiedziała Mary
- Ja otworzę - zawołała Mała
Mary podała Córce klucze
Dziewczynka zaprosiła wszystkich do środka
- Mamo a gdzie będziemy spać?
- Góra jest dla Was, ja z Michałem będę na dole
- To ja mogę spać w pokoju z balkonem?
- Ja będę spała w pokoju z balkonem - wtrąciła Gosia
- Ja, bo ostatnio Kuba tam spał
Dzieci poszły na górę zobaczyć pokoje
W sypialni były błękitne ściany
- Ale kolor
- Taki jak Mama lubi
- Ja tu śpię
- Ja chcę tutaj - wołała Mała
- Gdzie spałaś przedtem?
- Tam
- No to tam jest Twój pokój, tam będziesz spała
- Ale Mama powiedziała, że mogę w pokoju z balkonem! Powiem Mamie, że mi nie pozwalasz
Ania z Andrzejem zeszli na dół
- Macie tu internet?
- Komputer z internetem jest w pokoju Michała, ale jest też bezprzewodowy jak włączysz
- Gdzie ten komputer?
- Poczekaj, najpierw zjemy obiad, ja już podaję
Michał usłyszał pytanie chłopca
- Chodź pokażę Ci gdzie
Andrzej spojrzał na Michała
Poszedł za nim
- Mam stary komputer
- Ale chyba nie taki jak miała Mama, mówiłem jej, że jak ja bym miał taki
to bym go przez okno wyrzucił
Michał się uśmiechnął
- Raczej szybszy
Chłopiec włączył komputer
Mary nakrywała do stołu
- Mamo, a Małgosia mówi, że tamtem pokój w którym spałam jest mój
- Bo tak jest Córeczko
- Ale ja chciałam w pokoju z balkonem spać
Mary pogładziła czule Córkę po włosach
- Dogadajcie się, a jak Małgosi zależy by tam spać, to jej pozwól
w domu nie ma pokoju z balkonem
- Ja też nie mam!
- Wiem, kochanie, ale pozwól siostrze, ucieszy się
Mała spuściła głowę
Pobiegła na górę
- Powiedziałam Mamie i powiedziała, że mogę spać w pokoju z balkonem
- Ja tu będę spała
- Jak się z Tobą dogadam, ale jak Ci zależy to możesz tam spać, ja mam tu obok swój pokój
- Dzieci chodźcie na obiad! - zawołała Mary
Było słychać kroki na schodach
- Gdzie jest łazienka?
- Tam
- Ręce umyjcie
Michał usiadł przy stole
Po chwili cała piątka zajęła się obiadem
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Popołudnie z książką
26 styczeń 2012
|
Michał wrócił do domu nieco wcześniej
- Już jesteś - Mary podniosła się z fotela
- Spokojnie, nie jestem głodny, możesz dalej czytać
Mary uśmiechnęła się
Michał podszedł i odgarnął jej włosy po czym delikatnie ją pocałował
- Co to za książka? Kryminał?
Mary zamkniętą ksiażkę położyła na stole
- Wygląda jak Mafioso
- He he, Ty też nosisz garnitury
- Ha ha ha ha - Michał zaśmiał się, przytulił żonę
- Tak to Mafioso
- Nie wiedziałem, że takie ksiażki też czytasz
- Różne czytam, byłam ciekawa jak pisze ten autor i dlaczego ludzie to kupują
- I czego się dowiedziałaś?
- Że wcale jakąś rewelacją ta ksiażka nie jest, co więcej język męczący,
a na dodatek masę przekleństw aż uszy mi więdną!
- I?
- Przeczytam do końca
- Po co? Ciekawa jednak?
- Nie, no, ale skoro ją kupiłam to mniej mi będzie żal tych wydanych pieniędzy
niż gdybym nie przeczytała
Michał ucałował Mary w czoło
- Przynajmniej ja nie będę musiał Ci jej czytać
- O! A właśnie! Ty czytaj i te przekleństwa omijaj - Mary uśmiechała się
pogładziła Michała dłonią po policzku
- To ja jednak zgłodniałem, co na obiad?
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Poranek 13 w piątek
13 styczeń 2012
|
- Dzień dobry kochana
- Dzień dobry - odpowiedziała z uśmiechem
- Dziś trzynastego
- I do tego piątek! To będzie fajny dzień
Michał uśmiechał się
Cieszył się, że Mary nie sieje paniki z powodu tej daty
której jednak w dziesiejszym Świecie wielu ludzi woli unikać
Mary wstała z łóżka, wyjrzała przez okno
- Skarbie, znowu biało
- Bo to Zima
Mary uśmiechnęła się
Ubrała się ciepło gdy szła do pobliskiego sklepu po pieczywo
Kiedy wróciła z zakupami MIchał zajmował się szykowaniem kawy
- O Kawa!
- Taka jaką lubisz
- Dziękuję - odparła całując męża w policzek
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Powrót do ciepłego domu
12 styczeń 2012
|
- Michał wracajmy juz, zaczynam się poważnie denerwować
- Za pół godzinki?
- yhm
Po chwili Mary wyjęła nos z znad notatek
- Michaaał
- No?
- Weź mi to wytłumacz, dlaczego prof to tak zapisał?
- eee nie jestem profesorem, musiałbym się w to wgryźć
może Paweł wie
- Ja? A co to? Logika?
- yhm
- Ty przecież lubisz Logikę, tak słyszałem, powinnaś wiedzieć
- Uwieeelbiam! I włąśnie chciałabym umieć tak każdą historyjkę zapisać w postaci tych znaczków, a potem jeszcze wyliczyć czy to nie czasem Tautologia, tak na Logice robimy
ale nie wiem, dlaczego prof tak to zapisał, jakaś niekumata jestem
- Pokaż
Paweł zerknął na tekst
- No i teraz w postaci tych znaczków to zapisz
- Ale... ja dawno temu miałem Logikę, nie pamiętam
- Ech... żeby tu był Bogdan, On by mi powiedział - Mary wymamrotała pod nosem
Mary znów czytała notatki
- Paweł mogłabym mieć do Ciebie prośbę?
- Tak, oczywiście
- Zrobiłbyś dla mnie galaretkę? Smak mi przyszedł
- Jasne
Paweł poszedł do kuchni
- Mary!
- Tak?
- Może być truskawkowa? - Paweł się śmiał
Mary weszła do kuchni, też się śmiała
- Mary chodź tutaj - zawołał Michał
Mary weszła do salonu
- A zapisz takie coś: Nie przygotowałaś się lub zdasz Egzamin to jest równoważne
przygotowałaś się to zdasz Egzamin
- Wiem! Wiem! To akurat nie jest trudne, to będzie tak:
(~p v q) <-> (p -> q)
- Łaaadnie, coś jednak masz w tej głowie
- No ba!
- No to jeszcze jeden przykład, to Ci pójdzie łatwo:
Jeżeli jest po 18 i trwa POP Lista, którą prowadzi Darek Maciborek to znaczy, że Darek Maciborek jest w Radiu i jeśli po 18 włączysz Radio gdy trwa POP Lista i nie słyszysz
Darka Maciborka to wnioskujesz, że Darka Maciborka nie ma w Radiu
- No to wtedy POP Listę zazwyczaj prowadzi Marcin
- Nie mieszaj, zapisz
- To będzie tak: [(p -> q) ^ ~q] -> ~ p
- Nooo ładnie! Chyba
- Miiichał
- No ja nie wiem czy bym się zgodził z tym co zapisałaś
- Ja tak myślę, tak jest bo wyszło z tego, że On nie prowadzi tej POP Listy wtedy
- Paweł jest już ta galaretka?
- Sprawdzę
Zjedli galaretkę
Mary z Michałem pożegnali się z Pawłem i ruszyli w drogę do domu
Mary podniosła głowę
- Michał w tym kwadracie to jest tak, że:
Jeżeli coś jest konieczne to jest możliwe
Jeżeli nieprawda, że jest możliwe to nie jest konieczne
Jezeli nieprawda, że jest niemożliwe to prawda, że jest możliwe
Dobrze mówię?
- Dobrze, śpij sobie
- A gdzie jesteśmy?
- W Warszawie
- A nie mówiłam Ci, że wodniczka zaprosiła mnie do Warszawy
- I co pojedziesz?
- Nie, no co Ty?! Myślę, że tak powiedziała bo wiedziała, że nie przyjadę
bo jak latem się umawiałyśmy i mogłam to potem powiedziała, że jej termin nie pasuje
Dobrze, że już nie pada
- yhm
W tle cichutko grała muzyka z płyty, zgodnie z wcześniejszą umową
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Pożegnanie z morzem
12 styczeń 2012
|
Mary z Michełem spacerowali plażą
- Znów będę tęsknić...
Michał objął ją
- Wrócisz tu...
- Tak, ale nie wiem kiedy...
- Jak się nie uda w tym, to w przyszłym już powinno się udać
Mary wzięła do reki mały kolorowy kamyk
- Zachowam go sobie na pamiątkę...
Mary schowała kamyk do kieszeni, trzymała go w swej dłoni
Przed obiadem Mary z Miechełem spakowali swe rzeczy do samochodu
- Pawełku miło było
- Ale się skończyło
- Jeszcze nie raz tu będę wracała i...
- Będę dbał o kwiaty
Mary roztrzepała Pawełkowi włosy
Uśmiechał się
- To szerokiej
- Do zobaczenia Pawełku
- Cześć
- Pa!
Michał już wsiadł za kierownicę
Mary uścisnęła Pawełka
- Się trzymaj!
- Ty też
Odjechali...
Słońce ładnie oswietlało okolicę
- Dziś taki ciepły dzień, trochę szkoda, że musimy już jechać
- Mary jak chcesz to możemy wracać nocą
- Mówisz poważnie?
- Tak
- To zostańmy jeszcze jeden dzień
- Jeszcze jeden dzień
- Dziękuję! - Mary ucałowała męża
- Zapomnieliście o czymś? - zapytał Paweł
- Pojedziemy nocą, zostaniemy do wieczora
Michał wysiadł z samochodu
- Fajnie, że zostajecie
- Ale wieczorem już musimy jechać, bo Mary ma studia jutro i musi być na Uczelni
- Tak, wiem, sesja
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Dakar
11 styczeń 2012
|
- O wreszcie mam najświeższe info
cały czas mi o to chodziło
- O co?
- O Dakar
- Znów coś się dzieje
- yhm, trzymam kciuki cały czas
- Mary chcesz herbaty?
- Kawę jeszcze piję, ale dziękuję za troskę Pawełku
Michał i Mary oglądali filmik
- No masz co za pech
- yhm
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Czas na kawę
11 styczeń 2012
|
- Czas na kawę
Mary uśmiechnęła się do męża
- ymmm jesteś kochaaaany
Michał usiadł przy Mary i odłożył netbooka
Objął ją
Mary oparła się o jego ramię
Paweł usiadł naprzeciwko nich
- Czas na odpoczynek?
- Chwilę mogę się pobyczyć - Mary pokazał jęzor
- Ladować trzeba?
- Tak, muszę netbooka naładować, nie lubię pisać podpięta do kabla
- Widziałaś dziś to niebo?
- Niebo? Która godzina jest?
- He he dobrze, włączę Ci to Radio
Mary spojrzała na Michała
- Ale w podróży tylko muza
- Dobrze kochanie, w samochodzie tylko muza z płyty
- Pod warunkiem?
- yyy mam postawić warunek?
- A nie chciałaś? Postaw, a ja Ci powiem, czy się na ten warunek zgadzam
- Pod warunkiem... Paweł weź mi coś podpowiedz
- Pod warunkiem, że to będzie płyta od... - Paweł urwał zdanie
- A dobre! Michał pod warunkiem, że to będzie płyta od mojego ukochanego...
- Męża - dodał Michał
Mary go ucałowała
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Spotkanie ze znajomymi
10 styczeń 2012
|
- Mary, nie bedziesz się gniewać?
- Ale co zrobiłeś?
- Jeszcze nic, to znaczy zaprosiłem na wieczór paru dawnych znajomych
- Jakby co to się wyniosę do sypialni
- A może wieczór spędzisz z nami, bo Oni tu przychodzą spotkać się z Tobą
- Ktooo?
- Lamala, Jacek i cała reszta
- Łał! Wieki ich nie widziałam, o której przyjdą?
- To znaczy, że się zgadzasz?
- Paweeeł, o której?
- Czyli tak?
- Tak
- Ta dam! - Paweł otworzył drzwi
Mary przywitała się z Lamalą, Ewą, Wysepką, Mirkiem, Jackiem i Januszem
Mieli sobie wiele do opowiedzenia
Mary powiedziała, że teraz z Michałem już mieszkają we własnym domu
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Poranek
10 styczeń 2012
|
Paweł wszedł do Chatki
otrzepywał ubranie ze śniegu
- Ta pogoda
- Nie narzekaj Pawełku, wszak Zima
- Zima... zima
Mary zajęła się śniadaniem
Michał usiadł w salonie
- Tyle śniegu w ciągu kilku godzin
- Będziecie mieli problem z powrotem
- Możliwe, że do jutra warunki na drodze się poprawią
- To już jutro wyjeżdżacie?
- Wiesz Pawełku, wszędzie dobrze, ale w domu...
- Tak, znam to, mam to samo
Paweł podał herbatę owocową do śniadania
Mary sięgnęła po cukier
- Mary! Przecież Ty nie słodzisz!
- Dziś mam ochotę posłodzić
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Wieczorem w Chatce nad morzem
09 styczeń 2012
|
- Już koniec?
- Pójdę się już wykąpać, oczy mnie pieką, dziś już nie będę czytać
- Ja mógłbym
- Super! To zaraz jak się wykąpię poczekam w sypialni z książką
Mary pobiegła do łazienki
- To dziś śpicie tam?
- Powiedziała w sypialni
Paweł przeniósł pościel Mary i Michała do sypialni a swoją rozłożył w salonie
Po kapieli Mary długo rozczesywała włosy
Kiedy Michał wszedł do sypialni jeszcze je czesała
Uśmiechnęła się
Michał poprawił poduszkę i wygodnie się położył
Po chwili Mary położyła się przy nim, wspierając głowę na jego ramieniu
Michał czytał
Mary delikatnie gładziła jego klatkę piersiową
- Słuchasz?
- Tak, słucham, czytaj dalej...
|
|
Komentarzy:
2
|
|
Do kwadratu
09 styczeń 2012
|
Paweł stał przy oknie
- Co to za Zima? Raz jest a raz jej ni ma
Maniki spojrzała w bok i powtórzyła:
- Dysjunkcja jest prawdziwa tylko wtedy, gdy przynajmniej jeden z jej członów (zdań prostych)
jest fałszywy. Zatem...
- Już to słyszałem
- Powtarzam, muszę wszystko przelecieć zanim dojdę do kwadratu
- A... no tak... to powtarzaj
- Włącz Listę
- Co takiego?
- RMF, teraz Darek Maciborek już jest, On mnie może rozpraszać, w przeciwieństwie do Ciebie
- To ja może herbatkę przyszykuję?
- Kawę poproszę
- Taką jak zawsze?
Maniki się uśmiechnęła
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Kolejny dzień nad morzem
09 styczeń 2012
|
Michał uśmiechnął się spoglądając na Mary
Mary podeszła do niego
Przytulił ją
- Cieszę się, że tu jesteśmy...
- Michał RMF reklamuje się dzięki Małyszowi, wiadomo, tak samo z tymi zaręczynami podczas lotu
Balonem, o tym się mówi i na tym polega dobra reklama, ale powiedz mi w taki razie dlaczego
znów kolejny raz pojawiła się Wielka Kumulacja? Tego pojąć nie mogą, zdaje mi się, że
pracownicy znają zasady promocji i reklamy, powinni wiedzieć, że jak coś słyszy się zbyt często
brzydnie a nie chodzi im o to by ludzie znienawidzili RMF, to dlaczego tak?
- Może wychodzą z założenia, że nie ważne jak, ale ważne by mówili?
- To jest dobre dla podstawówki! Dlaczego nie zmienili nazwy? Mogli wykorzystać nowy rok jako
pretekst do wymyślenia nowej gry o kasę
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Poranek nad morzem
08 styczeń 2012
|
Kiedy Maniki przebudziła się rankiem
ogień w kominku właśnie dogasał...
W pokoju było przyjemnie ciepło
nie miała ochoty wstawać
Poczuła uścisk Michała
- Dzień dobry
- Dzień dobry...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Nocą nad morzem
07 styczeń 2012
|
- Włącz Radio, Fakty będą
- E nic nie gadają o Albercie, ale może to i dobrze, to znaczy, że nic niespodziewanego się
załodze nie przydarzyło...
- Zaparzyłam Ci kawę
- Dziękuję Skarbie
Mary usiadła znów przed komputerem
- Dyktować Ci coś?
- Nie, teraz jeszcze nie kochanie
- Nie będę przeszkadzał?
- Siedź Pawełku, nie przeszkadzasz, tylko nie wyłączaj muzyki
- A to Cię nie rozprasza?
- Nieee - Mary się uśmiechnęła
- Mary miałaś pisać
- Tak, zaraz, tylko posłucham tego
byłam tylko wodniczce powiedzieć Dobranoc, bo już się położyła...
- Mary
- No już Michał, już
Mary pisała
Michał z Pawłem zajęli się czytaniem
Panująca cisza była dla Mary zaskoczeniem
- Wystarczy na dzisiaj - powiedziała podnosząc głowę znad komputera
- To idziemy spać
- Och szkoda, że w sypialnie nie ma takiego kominka, tak tu przyjemnie
- Możecie tu spać, mi to problemu nie robi - Powiedział Paweł
- Michał zostaniemy tu w salonie? Prooooszę
- Oczywiście, co tylko zechcesz
Mary ucałowała Michała
Cichutko grała muzyka gdy kładli się spać...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Wieczorem nad morzem
07 styczeń 2012
|
Mary z Michałem wracali ze spaceru nad morzem
- Bedziesz jeszcze dziś pisać?
- Muszę, ale nie chce mi się
- To odłóż to do jutra
- Nie mogę! Powinieneś mnie zmotywować, a nie od pracy odciagać!
- Dobrze, jak wrócimy, chwilę odpoczniesz od komputera, a potem... trochę popiszesz
Wrócili do Chatki
- Przygotowałem ciepłą herbatę, domyslałam się, że będziecie już wracać
- Dzięki bardzo Pawełku
Mary poszła do sypialni, Michał wszedł za nią
- Wiesz co? Włącz mi płytę, a potem tak za pół godzinki będę znów pisała
- Dobrze kochanie
Michał włączył płytę, zgasił światło
Mary wyciągnęła się na łóżku, Michał położył się tuż przy niej
- Lubię to!
Michał się uśmiechnął
- Wiedziałem... - głaskał ją po włosach
Mary zamknęła oczy i wtuliła się w niego, odpoczywała...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Dakar 2012
07 styczeń 2012
|
- Mary czytałaś dziś o Dakarze?
- yhm, rano, dziś jadą normalnie
- A widzialaś to? - Michał pokazał jej zdjęcie

- Jasne, że widziałam, fajne koszulki mają, chciałabym mieć taką
- To poproś
- Jasne, już do Alberta piszę i mu powiem, by mi strzelił na niej markerem autograf
- He he he, zrob tak
- Kto to? - zapytał Paweł
- Facet za którego kciuki trzymam
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Szczera - jak zawsze
07 styczeń 2012
|
- Co robisz?
- Piszę, podyktuj mi kochanie ten cytat
Michał wział do ręki ksiażkę i dyktował, a Mary zapisywała słowo w słowo to co słyszała:
- „Z licznych rozważań badaczy dowiadujemy się, jak rozbudzić w kimś motywację
do jakiegokolwiek działania. Istotne jest ukazanie perspektyw, celów, dodawanie odwagi,
zachęcanie do tego, by człowiek sam pragnął uzyskać to, co uznał jako dobre dla siebie,
i mobilizował sam siebie do działania. Dobrze jest, gdy cel postawiony przez nauczyciela
zostanie uznany przez ucznia za jego własny, będzie utożsamiany z jego prywatnymi dążeniami.”
Widzisz kochanie można to zastosować nie tylko w stosunku do ucznia, ale przede wszystkim
w stosunku do swego ukochanego mężczyzny
- I Ty to stosujesz? Jesteś niebezpieczna!
- Ja bym to określiła, że w tym momencie wobec Ciebie szczera
Michał pochylił się i pocałował Mary
Do Chatki wszedł Paweł
- Widzę, że się czymś zajęliście
- Mary pisze
- Paweł co Ty po te pomidory w Holandii byłeś?
- Kupiłem też mandarynki i pomarańcze
Michał zamknął netbooka
- Mary, zjedzmy już śniadanie, bo umieram z głodu
- OK, już możemy jeść, za parę minut
Mary poszła do kuchni
Dokończyła szykować śniadanie
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Nad morzem
07 styczeń 2012
|
Mary ze słuchawkami w uszach szykowała śniadanie
Nuciła coś, kołysząc się rytmicznie
- Dzień dobry kochanie - Michał objął Mary i ją pocałował, wyjął z jej ucha słuchawkę
- Wstałeś, nie chciałam Cię budzić, tak słodziutko spałeś
- Czego słuchasz?
Mary przytknęła mężowi słuchawkę do ucha
- To ten Morski?
- Sławek - odparła z uśmiechem
- A Paweł gdzie?
- Poszedł pomidory kupić, bo za mało jak dla nas
Michał odwrócił Mary twarzą do siebie
- To jesteśmy sami
- yhm
Michał przycisnął ją mocno do siebie
- Tylko we dwoje...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Kino
06 styczeń 2012
|
Zamiast wracać na plażę Michał zabrał żonę do Kina
Potem pojechali zwiedzać ruiny Zamku
byli tam kiedyś, ale zimą pierwszy raz
Pogoda była piękna
Cała okolica była pokryta miękką śnieżną kołderką
Do Chatki wrócili późnym wieczorem
Mary z Michałem przebrali się i usiedli w salonie
- Mary daj ubrania, wypiorę, i tak pranie robię
- Nie będziesz prał moich, dam Ci Michała
- Przecież potrafię
Mary podała Pawłowi ubrania
Wtuliła się w Michała
- Mary! W jakiej temperaturze? - zawołał Paweł z łazienki
- A co jest na koszulce napisane? - odpowiedziała
- Michał pójdę tam, na chwilę
Kiedy Mary weszła do łazienki Paweł trzymał w dłonich jej koszulkę
i wpatrywał się w napis
Mary roztrzepała Pawłowi włosy
- Świetnie to zagrałeś!
- Ha ha ha - śmiali się oboje
- A jaki płyn do płukania dać? Mam lawendowy, morski i różany
- Daj morski
- Jesteś pewna? Myślałem, że różany
- Paaaweł
Paweł nalał płyn do płukania do pralki
Weszli do salonu rozbawieni
Michał zarknął na nich
- A właśnie Mary, chciałem Cię jeszcze o coś zapytać
Paweł zerknął na Michała, potem znów na Mary
- Pytaj
Paweł gestem pokazał by poszli do kuchni
Mary poszła za Pawłem
- Chciałem Cię zapytać, czy zechciałabyś teraz ze mną gdzieś pójść
Mary wybałuszyła oczy ze zdumienia
- Ale tak bez Michała, tylko Ty i ja
- Hm... Dokąd?
- No
- Musisz powiedzieć, zapytam Michała co On na to
- Michał co Ty na to? - zawołał Paweł
- Zgadzam się - odparł Michał
- Widzisz zgodził się
Mary weszła do salonu
- Michał wiesz na co się zgodziłeś?
- Nie, ale mam do Ciebie zaufanie
- Michał może przejrzysz sobie wiadomości w necie, a my z Pawełkiem gdzieś pójdziemy,
tylko nie wiem właściwie dokąd, bo mi nie powiedział
- Dobrze, zostanę, powieszę pranie
Mary przytuliła się do Michała
- Nie będziesz się dąsał?
- Pewnie macie sporo do obgadania, tak dawno się nie widzieliście
- Dzięki, kocham Cię
Mary szykowała się do wyjścia
- Ty się nie szykujesz do wyjścia?
- Mógłbym, ale ubrania mam tam gdzie teraz jest Mary
- No to idź się przebrać
Paweł podszedł do drzwi
- Mary mogę po coś tam wejść?
- Nie teraz
Paweł usiadł na fotelu
- Dokąd ją zabierasz?
- Do ogrodu, a potem...
- Do ogrodu? - zdziwił się Michał
Mary weszła do salonu
- ymmm wyglądasz olśniewająco
Mary usiadła obok Michała, Paweł poszedł do sypialni
- Wystroiłaś się, a On Cię do ogrodu zabiera ha ha
- Co?
- Ha ha ha - Michał wciąż się śmiał
Mary zaczęła go okładać pięściami, delikatnie
A Michał nie potrafił powstrzymać śmiechu
- Potem pójdziemy na kolację, sam sobie coś zjedz tutaj
- Dobrze, dobrze, ale nie wracaj jak już bedzie świtało
Mary pokazała jęzor
Michał objął ją
- Kocham Cię - wyszeptał
- Chodź z nami
- Bawcie się dobrze, tylko nie szalej
Mary pokręciła głową
- Ja bym Cię nie puściła z inną kobietą
- Idź, zrelaksujesz się, a potem mi wszystko opowiesz
Paweł wszedł do salonu
Miał na sobie koszulę w błękitnym kolorze
Mary uśmiechnęła się
- Lubię ją... koszulę
- Michał wezmę klucze, spokojnie możesz iść spać, no chyba, że pójdziesz z nami?
- Dbaj o nią
- OK
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Śniegowe płatki
06 styczeń 2012
|
Mary przytknęła nos do szyby
- Kochana co tam widzisz?
Michał uslyszał zdanie jakie Paweł wypowiedział niemal wybiegł z łóżka i zahaczając o kołdrę
runął jak długi
Mary pobiegła do sypialni
Pomogła mężowi wstać z podłogi
- Dlaczego On mówi do Ciebie kochana?
Mary usmiechnęła się
- To wyraz sympatii, ja tak mówię do Darka, Piotra
- Ale to co innego, bo Oni są Tobie bliscy, tak mi tłumaczyłaś, a Paweł...
- Paweł jest moim kochanym Pawełkiem, pamiętasz?
- Ech... - Michał westchnął
- A wiesz, coś czuję, że gdzieś tu niedaleko jest Mój osobisty Astronom
- No nieeee, tego już nie zniosę, ten weekend
- Żartowałam, Skarbie po śniadaniu pójdziemy na spacer, tak pięknie...
Michał zerknął za okno
- Śnieg pada
- Ale ja lubię zimę i te cudowne gwiazdki śniegowe
- Mówicie o śniegu? - do rozmowy włączył się Paweł
- Mówiliśmy o Tobie
- E o mnie?
- Tak, powiedziałem Mary, że jestem oburzony tym, że mówisz do niej kochanie i na szafce trzymasz jej zdjęcie
- Jakie moje zdjęcie? Michał, tu nie ma zdjęć
- Było takie, Paweł je schował jak przyjechaliśmy
Mary pogłaskała Michała po policzku
- Skarbie, nie dnerwuj się, to pewnie moje zdjęcie
- No mówię, że Twoje
- Ale moje w tym sensie, że jak tu mieszkałam to stało na szafce
- Tak? O tym nie pomyślałem
- Paweł?
- E... Oj! Chyba się przypala! - Paweł pobiegł do kuchni
Mary gładziła klatkę piersiową Michała
- Michał, wiesz jak kocham morze...
Michał przymknął oczy
- Przepraszam - wyszeptał i przytulił Mary do siebie
- Tak mi z Tobą dobrze Mój Skarbie
- yhm... mi też...
Kiedy Paweł wszedł do salonu zerknął do sypialni
Mary z Michałem całowali się
- Takim to dobrze... - wymamrotał pod nosem
Paweł zjadł na śniadanie przypalonego omleta
Mary z Michałem tuż po śniadaniu wybrali się na pobliską Latarnię Morską
Widoki jakie ukazały się ich oczom zapierały dech w piersiach...
- Wrócimy tu latem
Mary przytuliła się do Michała
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Poranek nad morzem
06 styczeń 2012
|
- Dzień dobry kochanie
- Dzień dobry - powiedział Michał i przyciągnął do siebie Mary
- Pójdę śniadanie przyszykować
- Jest wolne, możemy dłużej poleżeć
- Michał ja nie chcę, żeby Paweł pomyślał, że my nic innego tylko w łóżku ciągle
- Paweł i Paweł
- Jesteśmy tu gośćmi, a poza tym ciekawa jestem co można na obiad przyszykować,
bo zdajesz sobie sprawę z tego, że dziś niczego już nie kupimy, a nie wiem czy Paweł
wziął to pod uwagę
- Paweł, znów Paweł
Mary pochyliła się nad mężem
- A Ciebie kocham
Michał wyciągnął ręce i objął żonę
- ymmm
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Nocą nad morzem
05 styczeń 2012
|
Paweł właśnie skończył odkurzać salon
Wyjrzał przez okno i spostrzegł samochód na podjeździe
Wyszedł przed Chatkę, ale w wozie nikogo nie było
Wrócił do Chatki i szykował ciepłą kolację
Mary z Michałem weszli do Chatki
- Hey
- Już jesteście! Cudownie! Zauważyłem samochód
- POszliśmy jeszcze nad morze
- Domyśliłem się
Mary uścisnęła Pawełka i roztrzepała mu włosy, tradycyjnie
Michał uścisnął Pawłowi dłoń
- Jak kwiaty?
- Wiedziałem, że zapytasz, zadbałem o nie
Mary podeszła do okna, przyglądała się kwiatom
- Pawełku zbyt obficie nie podlewaj, bo korzenie zgniją
Paweł poszedł do sypialni, Michał zajrzał przez drzwi za Pawłem i spostrzegł
jak Paweł chowa jakąś fotografię do szyflady
Paweł wszedł do salonu
- Dziś podlewałem, dlatego tak dużo wody
Kolację zaraz podam
Mary pomożesz mi?
- Jasne
Mary weszła do kuchni za Pawłem
Michał poszedł do samochodu po bagaże
- Możecie w sypialni spać
- O, dziękuję za pozwolenie
- Pomyślałem, że tak Wam będzie lepiej, wygodniej
- Zapytam Michała
Mary poszła do salonu
Michał właśnie wszedł do Chatki
- Michał wolisz byśmy spali w sypialni, czy tu w salonie?
- W sypialni, zaniosę tam nasze torby
- OK
Mary wróciła do kuchni
- Michał zdecydował się na sypialnię, wnosi tam nasze rzeczy
- Podaj talerze
- yhm
Tymczasem Michał podszedł do szafki w sypialni i otworzył szufladę
Leżała tam ramka ze zdjęciem
Wyjął je, był zaskoczony tym co zobaczył

|
|
Komentarzy:
0
|
|
Nad morzem
05 styczeń 2012
|
Późnym wieczorem Mary z Michałem byli nad morzem
Deszcz przestał padać
- Kochanie dziękuję
Michał uśmiechnął się, pochylił się w obok i pocałował żonę
- Wezmę bagaże
- Nieee, chodźmy najpierw nad morze, potem pójdziemy się przywitać
Michał zamknął samochód
Trzymając się za ręce poszli na spacer
Mary podeszła do wody i nabrała ją w dłonie
- Ciepła!
- To złudzenie, moja kochana
- To odczuwalne ciepło Skarbie
Mary pochlapała Michała wodą
- To nie lato! Nie szalej
- Ha ha - Mary zaśmiała się
Michał objął ją, patrzyli na szumiące morze
- Kocham morze...
- Wiem...
Tulili się do siebie
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Przed podróżą
05 styczeń 2012
|
- Kochanie mieliśmy zaraz po śniadaniu wyjechać
- Michał, jeszcze chwilę, dostałam maila od wodniczki
wiesz co mi podesłała?
- Co Ci podesłała? To nie może zaczekać?
- To zdjęcie jest z 93 roku
- Które?
- To na szafce
Michał przeczesał włosy dłonią
- Proszę Cię, jedźmy, bo potem wpadniemy w korki
- I tak pogoda jest paskudna, będziesz powoli jechał
- Ty jedziesz pierwsza
Mary spojrzała na męża
- A to już jedziemy, Ty pojedziesz jak się pogorszy, prawda?
Bo jesteś bardzo dobrym kierowcą
Mary w parę minut już była w samochodzie
Michał zrobił mały obchód mieszkania i nieco dłużej zatrzymał wzrok na fotografii
o której rozmawiali

|
|
Komentarzy:
0
|
|
Owoce
05 styczeń 2012
|
- Kochanie
- Tak?
Michał usiadł na łóżku
- Zamknij oczy
Mary posłusznie zamknęła oczy
- Nie otwieraj
- yhm
Michał zaczął obierać pomarańczę
cały czas obserwował Mary
- Nie otwieraj
- Nie otwieram
Zapach pomarańczy unosił się w całej sypialni
- A teraz otwórz usta, nie oczy
Mary uchyliła lekko usta
Michał wsunął do jej ust kawałeczek czekolady
- Ale mnie nabrałeś! Michał! Ja spodziwałam się...
- Możesz otworzyć oczy - dodał
Mary spoglądała na Michała, był uśmiechnięty
Ustami delikatnie dotknął jej ust
Zaczęli się muskać ustami...
Ta noc była niezwykła...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Sylwestrowy poranek
31 grudzień 2011
|
Michał obudził się
Przyglądał się Mary...
Delikatnie koniuszkami palców dotykał jej twarzy
Mary uśmiechnęła się, otworzyła oczy
Wtuliła się w Michała
Głaskał ją po plecach
- Bardzo Cię kocham
Michał uscisnął ją jeszcze mocniej
- Wiele się w tym roku zmieniło
Mary podniosła wzrok
i spogladając Michałowi w oczy powiedziała:
Masz rację, ten rok wiele zmienił
w naszym życiu...
Michał odgarnął włosy z jej czoła
- Pora wstawać kochanie
Mary uśmiechnęła się
- Uwielbiam takie poranki Mój Skarbie...
|
|
Komentarzy:
2
|
|
Nocą
30 grudzień 2011
|
Michał na paluszkach wszedł do salonu
- Myślałem, że śpisz
- No jesteś wreszcie! Czekam tu na Ciebie
- A coś się stało?
- Nie, nie kładłam się jeszcze, oglądłam film
- Jakiś babski?
- yhm, o dziwo nie płakałam, nie wzruszyłam się, tylko chłodnym okiem patrzyłam
i myślałam sobie, że takie historie się nie zdarzają w życiu, że możliwe są tylko w filmach
Michał usiadł przy Mary
- A tęskniłaś?
- I to jak!
Mary uścisnęła Miachała, a On ją podniósł, zakręcił nią wokoło
- Miiiichał!
Mary się uśmiechała
Michał uwielbiał ten jej uśmiech...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
W ciepłym domu
27 grudzień 2011
|
- To były najpiękniejsze Święta
Dziękuję Ci Michał
Michał przytulił żonę
- Kocham Cię - szepnął jej do ucha
Mary wtuliła się w Michała
Z głosników sączyła się muzyka
|
|
Komentarzy:
2
|
|
Boże Narodzenie
25 grudzień 2011
|
Mary z Michałem zabrali dzieciaki na Krakowski Rynek

|
|
Komentarzy:
0
|
|
Wigilia w domu pełnym ciepła
24 grudzień 2011
|
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Choinka
24 grudzień 2011
|
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Przygotowania do Świąt
23 grudzień 2011
|
Mary z Córeczką dekorowały salon
- Mamo a kiedy pójdziemy kupić Chionkę?
- Michał przyniesie, kochanie
- Dzisiaj?
- Pewnie tak
- A kiedy On wróci?
- Nie wiem, może za godzinę będzie już w domu
Dziewczynka wyglądała przez okno
- Nie widać niczego
Mary spojrzała na Córkę
- A możesz go zapytać kiedy przyjedzie? Zadzwoń do niego
bo ja się doczekać nie mogę
- Nie będę dzwoniła, Michał wróci tak szybko jak to będzie możliwe
- A ten chłopak, no wiesz ten jego syn też przyjedzie dzisiaj?
- Kuba będzie u nas dopiero jutro
- A jaki On jest?
- Fajny, zobaczysz
- A gdzie będzie spał?
- Na górze w pokoju
- No ale chyba nie w moim?
- Kuba będzie spał w tym pokoju z balkonem
- A dlaczego ja nie mam pokoju z balkonem?
- Bo mamy na górze jeden balkon
- Jest! Jedzie Michał! - zawołała dziewczynka, narzuciła kurtkę i pobiegła przed dom
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Rocznica Ślubu
20 grudzień 2011
|

|
|
Komentarzy:
0
|
|
Niewidzialny
18 grudzień 2011
|
- Co robisz kochanie?
- Wiersz usiłuję napisać, ale mi nie wychodzi
Michał pocałował Mary
- O czym?
Mary wskazała na kartkę
- Niewidzialny Parasol? Dziwne jakieś
- Właściwie to ja określałąm kiedyś Parasolem osobę bliską
- yhm pamiętam
- Bo to było pod wpływem piosenki
Michał odczytał zapisane przez Mary słowa:
"Niewidzialny parasol roztaczany nade mną co dnia
Niewidzialnymi dłońmi muskana Twoja twarz
Niewidzialnymi słowami wypowiedziane niewidzialne uczucia"
- Eeee nie ma czegoś takiego jak nniewidzialne uczucia
nie potrafię myśli ubrać w słowa
- To napisz o mnie - Michał puścił oko
- Ten wers z nr dwa jest o Tobie
Mary przytuliła się do Michała
|
|
Komentarzy:
2
|
|
Wieczór w ciepłym domu
12 grudzień 2011
|
Michał wrócił z pracy wieczorem
- Proszę - powiedział podając Mary róże
- ymmm cudownie pachną! Dziękuję kochanie
- Mała była w szkole?
- Tak, dziś już poszła do szkoły, a jak Ty się czujesz?
- Już dobrze
Mary podała Michałowi kolację
- Coś Cię boli?
- Trochę
- Gdzie?
- Tutaj
Michał podszedł do Mary
- Po kolacji Ci pomasuję
- yhm
Miachał poszedł do salonu
Mary podała jedzenie
Po kolacji Michał sprzątnął naczynia
Mary w tym czasie czytała ksiażkę
- Dzisiaj wypożyczyłaś?
- Tak, ale jutro znów idę do biblioteki, bo nie o taką mi chodziło
Michał usiadł przy Mary, odłozył ksiażkę na bok
Delikatnie masował jej plecy
- Chciałabym się dziś wcześniej położyć
- Poczytać Ci
- yhm
- Boli jeszcze?
Mary pokiwała potakująco głową
- To minie
- Mam taką nadzieję
Mary kichnęła
- Chyba się ode mnie nie zaraziłaś?
- No nie wiem, nie wiem
Po relaksacyjnej kąpieli Mary poszła się położyć
Michał czytał jej ksiażkę
Słuchała tekstu wtulona w jego silne ramiona...
Zasnęła...
Michał pocałował ją delikatnie, uśmiechał się
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Poranek w ciepłym domu
11 grudzień 2011
|
Mary położyła się obok MIchała
- Jak się czujesz?
- Lepiej, zaraz zrobię śniadanie
- Już przyszykowałam
- A Mała śpi?
- Wstała, ale powiedziałam jej, że może dłużej poleżeć
Michał wstał z łóżka, zajrzał do pokoju dziewczynki
- Dzień dobry
- Dzień dobry Michał
- Jak chcesz to możesz sobie jakiś film włączyć, albo pooglądać telewizję
Mama przyszykowała śniadanie, jest w salonie
- Nie chcę oglądać telewizji
- Ja z Mamą jeszcze sobie poleżymy
Michał wrócił do sypialni, zamknął drzwi
- NIe powinna Cię wołać, powiedziałem jej, że sobie poleżymy
Michał położył się przy Mary
- Mamo! - rozległo się wołanie
- ymmm nie idź - przytrzymywał Mary Michał
- Ale Córeczka mnie woła kochanie
Mary poszła do Małej
Po chwili jednak wróciła do sypialni
- Co chciała?
- Powiedziała, że jak się chcę do Ciebie poprzytulać, to nie ma nic przeciwko
- Ha ha ha
- Przecież Ona ma już jedenaście lat
- No tak, a ja jej powiedziałem, że jak chce to może sobie film pooglądać, albo włączyć TV
Michał przyciągnął do siebie Mary
Delikatnie odgarniał jej włosy
Pocałowali się
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Drewniane Kulki
09 grudzień 2011
|
Michał stanął w drzwiach pokoju
Mary siedziała z córeczką na łóżku
- Co robicie?
- Gramy w kulki
- W kulki? A jak to się gra?
- Jak chcesz to Cię nauczę grać - powiedziała Dziewczynka
Michał spojrzał na drewniane pudełko z wyżłobionymi wgłębianiami
- Kulki są w jednym kolorze - zauważył Michał
- Tak, zaraz Ci wytłumaczę na czym polega gra, chcesz zagrać?
- To wy sobie pograjcie, a ja się zajmę obiadem
- Dobra możesz iść ja Michałowi wyjaśnię zasady
siadaj Michał
Mary pogładziła córeczkę po włosach i wyszła z pokoju
- Przede wszystkim musisz poznać zasady gry, bo jak nie będziesz znał zasad, to nie będziesz
wiedział jak grać
- Kto tą grę kupił?
- No Mama oczywiście, Mama wszystkie gry kupuje
Jak widzisz pudelło jest drewniane, tu są takie dołki i do nich pasują kulki
z Mamą najpierw grałyśmy inaczej, ale zmodyfikowałyśmy zasady, bo tamto już nas nudziło,
ja Cię nauczę od razu tej ostatniej wersji gry. Kulki leżą gdzieś z boku, są wspólne,
jak się skończą to potem masz swoje, przegrywa ten kto podczas gry nie będzie mógł zbić,
ani nie będzie miał już kulki do dostawienia
- To kulki się dostawia?
- Na początku musisz wiedzieć jak się je zbija, to masz tak, że jak jest jedna kulka i drugą dasz
tak, to tamtą możesz przeskoczyć i wtedy zabierasz tą którą przeskoczyłeś, a potem
dostawiasz jeszcze z tych, które są wspólne
Acha i bijemy na wprost i na skosy, bo tak wymyśliłyśmy, że na skosy też można, a te kulki,
które zbijesz zabierasz i odkładasz i dopiero jak się skończą te wszystkie wspólne to masz tak,
że korzystasz ze swoich kulek i masz tylko jeden ruch, albo bijesz, albo kulkę dokładasz jeśli
nie masz możliwości bicia, zobaczysz jak będziemy grać zrozumiesz o co chodzi
- Kto zaczyna?
- Ty możesz zacząć
- W każde z miejsc mogę położyć?
- Możesz sobie położyć gdzie chcesz
Michał umieścił kulkę na planszy
Na zmianę dokladali kulki
- Widzisz i teraz jest już tak, że jak ja dołożę to Ty bijesz i zabieraz tą co zbijesz i odkładasz na
bok, ona jest już Twoja
Michał przeskoczył kulkę drewnianą kulką i zabrał z planszy zbitą kulkę
- No i teraz musiasz dołożyć kulkę
- Ale zbiłem
- Mówiłam Ci Michał, że jak są wspólne to po biciu dokładasz do momentu, aż się skończą
wspólne, nie słuchałeś?
- Masz rację mówiłaś - Michał uśmiechnął się i dołożył kulkę
- No widzisz! Musisz patrzeć jak dokładasz! Jak tak będziesz dokładał to przegrasz ja teraz
cztery kulki mogę zbić, musisz myśleć
Mary weszła do pokoju
- Córeczko Michał gra pierwszy raz
- Ja wiem Mamo, ale mu tłumaczyłam i chyba nie zrozumiał
Mary podeszła do Michała
Oparła się o jego plecy, dłońmi dotykała jego klatki piersiowej
Po skończonej grze zeszli do salonu na obiad
Kiedy Mary zbierała naczynia po obiedzie Mała pobiegła na górę
Michał wszedł do kuchni
- Ale mnie strofowała
- Moja krew - Mary puściła oko
Michał objął ją
- Chcesz powiedzieć, że potrafisz tak strofować?
- Każda z kobiet potrafi, tylko nie każda z tej możliwości korzysta
Pocałowali się
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Chorzy
08 grudzień 2011
|
Mary tuliła córeczkę
- Jak się czujesz córeczko?
- Już dobrze
- Dziś jeszcze musisz wziąć lekarstwo
- Dobrze
Mary zeszła do salonu
- Jak się mała czuje?
- Dobrze
Michał się uśmiechnął, mrugnął oczami porozumiewawczo
Mary usiadła przy nim
- Ale jutro do szkoły jeszcze jej nie poślemy?
- Nie, jutro jeszcze zostanie z nami w domu
Michał włączył płytę
- Będziesz jej czytać przed snem?
- Tylko ją utulę do snu, powinna zasnąć spokojnie
Wieczorem Mary poszła do pokoju córki
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Zima
07 grudzień 2011
|
Mary podała Michałowi gorącą herbatę z cytryną
- Dziękuję - powiedział po czym kichnął
- A mówiłam Ci noś czapkę
- Ja tylko do samochodu przecież
- Tak, ale jak byłeś wczoraj na zakupach to najwyraźniej Cię przewiało
- To minie
- Wiesz, że leczony katar trwa siedem dni, a nieleczony cały tydzień?
Michał się uśmiechnął, pocałował Mary
- Tylko mnie nie zaraź, teraz nie mogę się rozchorować
Michał usiadł na kanapie
- Połóż się dziś wcześniej, musisz się wyspać
- I wygrzać
- Ja się tym drugim zajmę
Mary poszła do kuchni, Michał po chwili stał w drzwiach kuchennych
- Drugim? Czyli wygrzaniem?
- Nie, wiesz, drugim jakimś człowiekiem - odpaliła ze złością
- To tylko katar
- Ale jak Cię znów przewieje... urządzę Ci masaż
- Profilaktyczny, bo nic mnie nie boli
- Nie boli, bo łykałeś leki, no i olejek olbasowy, koniecznie
- Traktujesz mnie jak dziecko
- To skuteczny sposób, no bo jak Cię rozłoży to będziesz marudny, wolę zapobiegać
pogorszeniu się stanu
- Miód na kolację?
- Jeśli chcesz, oczywiście
Michał poszedl do sypialni, połóżył się i zasnął nim Mary przyszykowała kolację
Mary zgasiła światło w pokoju, usiadła na brzegu łóżka, pogłaskała go delikatnie po głowie
Michał otworzył oczy
- Chcesz zjeść?
- Nie mam ochoty
- Śpij, ja popracuję w salonie
- Prześpię się trochę i przyjdę do Ciebie
Mary pochylila się i pocałowała delikatnie Michała
- Mówiłaś, że nie chcesz się zarazić - Michał przyciągnął ją do siebie
Znów się pocałowali
Za oknami leżalo już sporo śniegu
|
|
Komentarzy:
0
|
|
W kuchni w ciepłym domu
27 listopad 2011
|
- Do tej potrawy potrzebujemy makaron al dente, już będzie dobry
- A wiesz jak się sprawdza czy jest al dente?
- Wiem, wiem, tego sprawdzać nie trzeba, jest dobry
Piotr rzucił makaronem, który przykleił się do ściany
- Sprawdź - nalegał
Mary również rzuciła makaronem
Po chwili zamast na ścianę zaczęli obrzucać się wzajemnie
Mary miała już trochę makaronu we włosach
Śmiali się
- Można zrobić obrazek na ścianie
- Ty potem ten makaron ze ściany będziesz jeść!
Piotr przyklejał kawałki makaronu do kafelek
Mary podziwiała jego dzieło
- We włosach masz - zauważył i wyjmował z jej włosów makaron
- Ty też
Śmiali się wciaż
Do domu wszedł Michał
Usłyszał śmiechy dobiegające z kuchni
Zauważył męską kurtkę
- Mary! - zawołał
- Ups... Michał wrócił, musimu posprzątać!
- Michał nie wchodź teraz do kuchni, gotujemu obiad, to będzie niespodzianka!
No i mamy na obiedzie gościa
Michał zaniepokojony tym iż Mary nie chce by wszedł do kuchni niemal do niej wbiegł
Piotr pochylił się i schował gowę za plecami Mary
- Masz makaron we włosach! - powiedział ostro Michał
- No bo sprawdzaliśmy czy jest al dente i to tak przy okazji na te włosy
Mary starała się zachowć powagę, jednak jej twarz była rozpromieniona
Piotr wychylił głowę z za pleców Mary
Przyprawił sobie makoronowe wąsy
- Czeeść Michał - powiedział bardzo niskim głosem
- A to Tyyy! - Michał się zaśmiał
Mary rzuciła w Michała makaronem
- O nie nie! Ja się nie bawię!
Mary i Piotr spojrzeli na siebie, wzruszyli ramionami
Michał wyszedł z kuchni
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Odwiedziny
19 listopad 2011
|
Zadzwonił dzwonek do drzwi
Michał otworzył
- Dzień dobry, byliśmy w okolicy i pomyślałem, że Was odwiedzimy
- Wejdźcie, zaraz zawołam Mary
Bogdan z córką wszedł do domu
- Mary mamy gości! – zawołał
Mary weszła do domu
- Dzień dobry jestem Mary – Mary podała dziecku rękę
- Dzień dobry
- Cieszę się, że przyjechaliście! – Mary serdecznie uścisnęła na powitanie Bogdana
- Witam serdecznie
Usiedli w salonie
Mary poszła do ogrodu, po chwili weszła z córeczką do salonu
- Dzień dobry - powiedziała Mała
- To jest Bogdan
- Dzień dobry – odpowiedział Bogdan
- Cześć – dziewczynka podała rękę Małej na powitanie
Dziewczynki usiadły przy stole z dorosłymi
- Jak chcecie to możecie iść do ogrodu, albo do góry – zwróciła się Mary do swej córki
- To chcesz do pokoju, czy do ogrodu? – zapytała Mała Dziewczynkę
- Do pokoju
Dziewczynki pobiegły po schodach do góry
- Tu teraz śpię
- Fajny Miś, Twój?
- Tak, to mój ulubiony
Dziewczynki zajęły się zabawą
Wieczorem Mary przyszykowała kolację i poszła zawołać dziewczynki
Weszła do pokoju na górze
- Umyjcie ręce i zejdźcie na kolację
- Zaraz zejdziemy Mamo
Mary poszła do salonu
Bogdan z Michałem zajęci rozmową jedli kolację
Dzieci dołączyły do dorosłych
- Już będziemy się zbierać - powiedział Bogdan
- Odwiozę Was
Wstali od stołu
- Dzięki za odwiedziny - mary uścisnęła Bogdana
- Jak będziemy kiedyś tutaj znowu to was odwiedzimy - powiedziała Dziewczynka do Małej
- Ale ja tu nie mieszkam, to mnie tu nie będzie, no chyba, że się umówimy tak, że znów tu będę
jak przyjedziecie - odparła Mała
- Wychodzimy już
- Do widzenia
- Cześć
- Do zobaczenia
- Wsiadajcie - powiedział Michał i sam jeszcze na chwilę wrócił do domu
- Mary zamknij drzwi, późno wrócę
- Jedź ostrożnie - Mary pocałowała męża
Bogdan z córką wsiedli do samochodu
- Tato dlaczego ta dziewczynka nie mieszka z mamą?
- Porozmawiamy o tym później
Do samochodu wsiadł Michał
Ruszyli w drogę
Mary uprzątnęła po kolacji i zajrzała do pokoju córki
- Fajnie było
- Cieszę się
- Podobał jej się mój Miś - powiedziała Mała tuląc Misia
- Śpij dobrze kochanie
Mary przytulila córeczkę i ucałowała ją
Jeszcze chwilę rozmawiały nim dziewczynka zasnęła
|
|
Komentarzy:
0
|
|
W ciepłym domu
19 listopad 2011
|
- Słyszałeś?
- Co takiego?
- Tomek Brhel powiedział, że ststystyczna para kłóci się srednio trzysta razy w roku
Michał podszedł do Mary, objął ją
- A lie razy w roku się całuje?
- Ha ha nie wiem
Michał odwrócił Mary twarzą do siebie
Patrzyli na siebie
- Kocham Cię
- Kocham
- Mamo, mamo! - rozległo się wołanie
- Muszę iść do Małej
Mary pobiegła do ogrodu
|
|
Komentarzy:
0
|
|
O poranku
17 listopad 2011
|
Mary przyszykowała śniadanie
- Mamo boli mnie brzuszek
Mary przytuliła córeczkę, podała jej lekarstwo
Mała jadła śniadanie
- Odprowadzisz mnie do szkoły?
- Odprowadzę
Na dworze było chłodno
Ubrane w zimowe kurtki szły w stronę szkoły
Mała poczuła się lepiej
Mary ucałowała córkę nim się rozstały
- Dziś mam do piętnastej pięć
- Tak, wiem córeczko
W domu Mary zajęła się codziennymi sprawami, była przygnębiona,
martwiła się o córeczkę…
|
|
Komentarzy:
0
|
|
W ciepłym domu
17 listopad 2011
|
Wieczorem Mary czytała córeczce ksiażkę
Usłyszała, że Michał wrócił z pracy
- Śpij już córeczko, Michał wrócił, podam mu kolację
- Mamo a przyjdziesz jeszcze mnie przytulić jak podasz Michałowi kolację?
- Przyjdę Mary ucałowała córkę i zeszła na dół
- Jak mała? - zapytał Michał
- Brzuszek ją bolał, ale podałam jej lekarstwo i już jest lepiej, sądzę, że to za stresu
Mary zabrała się za szykowanie kolacji
Michał w tym czasie brał kąpiel
Kiedy Michał usiadł do kolacji Mary ucałowała go
- Idę do małej
- Powiem jej dobranoc
Mary z Michałem weszli do sypialni dziecka
- Cześć
- Cześć - odpowiedziała dziewczynka
- Śpij dobrze, dobranoc
- Jeszcze Mama mi poczyta
Michał uśmiechnął się
Mary położyła się przy córce
Czytała, obie patrzyły w tekst
- Kochanie już pora spać, kolorowych snów
- Tobie też kolorowych
Mary przytulila córeczkę, ucałowała ją
Dziewczynka zgasiła lampkę i przytulił się do Misia Bogusia
- Zgasiła światło, powinna zaraz zasnąć
Mary usiadła obok Michała
Objął ją
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Dzień zadumy
01 listopad 2011
|
Mary z Michałem wrócili do domu
Mary krzątała się w kuchni, a potem weszła do salonu
Usiadła na kanapie obok męża
Oparła o niego głowę
Michał objął ją
delikatnie głaskał Mary po ręce
Spojrzała na niego
Mocno ją do siebie przytulił
Czyła się przy nim bezpiecznie
|
|
Komentarzy:
0
|
|
W ciepłym domu
24 październik 2011
|
Mary wyszła z kapieli
Szła do sypialni
Michał siedział przed komputerem
- Mary widziałaś kogo wytypowali do Dzikiej Karty?
- Nie patrzyłam tam
Michał wszedł na stronę RMFu
- Jest ta trójka o której mówiłaś
Skąd wiedziałaś?
- hm powiedzmy, że się domyśliłam
a teraz domyślam się, że najwyższy czas byś się położył
- Za chwilę do Ciebie przyjdę
- Poczytam jeszcze przed snem, ale nie siedź za długo
Michał objął żonę
Pogłaskał ją czule po plecach
Pocałowali się
Mary położyła się, czytała jeszcze
Kiedy Michał wszedł do łóżka odłożyła książkę
Zasypiali wtuleni w siebie
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Wieczorem
23 październik 2011
|
- Nie będzie Ci przeszkadzać jak sobie głośniej włączę?
Michał oderwał wzrok od komputera
- Ja zaraz kończę, a co będziesz oglądać?
- Must be the Music
Mary włączyła telewizor
Rozsiadła się wygodnie w fotelu
Podczas ostatniej przewy w programie Michał usiadł na kanapie
- Warto było oglądać?
- Tak, chociaż wydaje mi się, że nie zagłosują widzowie na Marcelinę
a Ona najbardziej mi się podobała
- Co śpiewała?
- Znaczy chodzi mi o osobę, śpiewała ładnie "Dziwny jest ten Świat"
ieszcze mi się AtmAsfera podobała i MashMish
- Chyba Miszmasz
- Nie nie, Oni mają taką nazwę, dziewczyna i chłopak
- Zaraz będą wyniki
W telewizji pojawiła się grupa Video
- Jak ja nie cierpię tej piosenki
- Nie lubisz ich?
Mary usiadła przy Michale, oparła głowę i niego
- Tego utworu, zobacz jaki poziom w porównaniu z debiutantami
- Dużo lepsi? Nie widziałem debiutów
- Właśnie nie, jak brali by udział w programie dałabym im nie
- Dobrze, że nie musisz ich oceniać
- Tydzień temu była Sylwia Grzeszczak i Adam powiedział że trudno taką piosenkę
jaką wykonuje zaśpiewać i coś mówił by nie musieli takiej śpiewać
- O ho ho Darek Maciborek
- Ty nie wspominałaś o tym zespole Kamień Kamień Kamień
- Nie trawię tego wokalisty, gdyby się nie odzywał i tylko śpiewał byłabym na tak
ale w filmiku to co gadał i jak gadał mnie odpycha, już poprzednio się do niego zraziłam
też coś palnął na wizji
- Ciekawe kogo w RMFie do Dzikiej Karty wytypują
myślę, że Kamień Kamień Kamień, AtmAsferę i Annę Karwan
jutro będzie wiadomo
- Czwarte miejsce Pani Renata
- O! MashMish na drugim i Marcelina na pierwszym
Ta dwójka przechodzi do finału, ale fajnie
Mary wstała, poszła przygotować kawę
- Misiu chcesz kawy?
Michał wszedł do kuchni
- Misiu?
- Tak mi się powiedziało Mój Niedźwiedziu
Michał objął Mary
Opierała się o niego plecami i nalewała wodę do czajnika
Postawiła czajnik na gazie
- Kocham Cię
- Ja Ciebie też, mocno
Pocałowali się
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Szachy
20 październik 2011
|
Michał wszedł do domu i zawołał:
- Niespodzianka!
Mary podeszła do drzwi
Wszedł Kuba
Mary roztrzepała mu włosy
- Soku?
- Colę
- Zostawię was na godzinkę
- Dobra, Michał dokąd?
- Muszę coś załatwić
Michał wyszedł
Mary przyniosła coca colę i sok
Usiedli w salonie
- Szachy? - zapytał Kuba
- Chętnie
Ustawiali szachy na szachownicy
- Musiałbyś kiedyś zagrać z moją Córką Anią
Ania w swojej podstawówce jest najlepsza z dziewcząt
zajęła IV miejsce w szkolnych zawodach, a dziś pojechała
na między szkolne
- Myślisz, że dobrze gra?
- Dobrze. Ostatnio jak grałam z Michałem wygrał
Kuba wziął z szachownicy jeden biały i jeden ciemny pionek
Mary wylosowała ciemne
- A potem się odegrałaś?
- Nie zagraliśmy drugiej partii, późno było
- Nie chciałaś się odegrać?
- Chciałam, no ale...
- Pozwoliłaś Tacie być zwycięzcą
- Ale Tobie nie dam wygrać
- To się jeszcze okaże
Grali dosyć długo
Michał podjechał pod dom
Kiedy wszedł nadal grali
- Która gra?
- Pierwsza
Michał poszedł do kuchni
- Mary kiedy będzie obiad?
- Kuba muszę zając się obiadem, potem dokończymy
- Nie ma sprawy
Mary poszła do kuchni
- Kto wygrał?
- Przerwaliśmy, najpierw zajmę się obiadem
- Kupiłem schab i kurczaka
- Spytam Młodego co woli
Mary wyjmowała zakupy z toreb
Michał usiadł na miejscu Mary pzred szachownicą
- Zagram z nią
Grali
Mary wyjrzała z kuchni
Uśmiechnęła się
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Nowa gra
16 październik 2011
|
- Chcesz grać jeszcze raz?
- Tak
- Ale dlaczego? Ostatnim razem przegrałaś
- Teraz będzie inaczej
- A jak znowu przegrasz?
- Michał już jestem na pozycji wygranej, gram białymi
- Kolor ma Ci zapewnić wygraną?
Mary układała piony na szachownicy
Michał przechylił się i ją pocałował
Odsunął szachownicę
Piony z niej pospadały
- Michał bo się pogubią, trzeba je pozbierać
- Ciiii
Michał przyciągnął ją do siebie
Mary nawet nie próbowała go namawiać na kolejną grę
Kochali się namiętnie
|
|
Komentarzy:
0
|
|
14 październik 2011
|
kol kolor
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Dzień Chłopaka
30 wrzesień 2011
|
Michał otworzył oczy
Mary uśmiechała się, przyglądała mu się
przeciągał się leniwie
- Kocham Cię mój Skarbie
Michał objął ją delikatnie
- Wszystkiego najlepszego
- Hm?
- Dziś Dzień Chłopaka jest
- Aaaa tooo
- Zawsze Cię kocham
Michał uśmiechnął się
Całowali się...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Tak kochanie
22 wrzesień 2011
|
Mary wróciła do domu
Michał coś czytał na komputerze
- Już jesteś!
- Dopiero weszłam
- I? Tak czy nie?
- Tak
- Chodź tu do mnie
Mary podeszła do męża przytulił ją
- Za dwa lata...
- yhm...
- Chcesz o tym pogadać? czy jesteś może głodna?
Mary pokiwała przecząco głową
Oparła głowę o klatkę piersiową Michała
- Będzie OK, zobaczysz
Mary podniosła głowę
- Ale wiesz ile mam obaw? Zdajesz sobie sprawę?
- Ciii
Michał głaskał ją czule... będę Cię wspierał
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Rodzinne popołudnie
11 wrzesień 2011
|
Michał ponaglał Mary w obawie, by się nie spóźnili na obiad
Dotarli parę minut przed piętnastą
Mary czekała aż Michał zaparkuje
Weszli we trójkę
Rodzice Michała serdecznie uścisnęli Kubę
i uściskiem dłoni powitali Mary z Michałem
W salonie było chłodno, przyjemnie
Po obiedzie rozmawiali o tym co wydarzyło się przed dekadą
Mary, nie chciała zbyt wiele mówić na temat tego jak zapamiętała ten dzień
Popijając sok słuchała opowieści teściów
Kuba niewiele mógł powiedzieć, niewiele zapamiętał, był zbyt mały
Michał dostrzegł, że Mary wolałaby już raczej wracać
Powiedział rodzicom, że jeszcze musi dziś popracować dlatego będą się już zbierać
Kiedy znów we trójkę znaleźli się w samochodzie Kuba spytał
- Mary co robiłaś wtedy jak zdarzyła się tragedia, nie chciałaś o tym mówić u dziadków?
Mary spojrzała na bystre oczy nastolatka
- Masz rację, nie chciałam o tym mówić
wtedy moja córeczka była maleńka, kiedy runął wieżowiec karmiałam ją piersią
- Bałaś się o nią?
- Myślę, że się bałam niepewności, nie wiedziałam jakie skutki będzie miał ten atak
terrorystyczny na nas, na Świat
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Widok na Tatry
11 wrzesień 2011
|
Kiedy Mary się obudziła Michała nie było obok
Przez uchylone drzwi wyszła na taras
Patrzyła na Tatry
- Dzień dobry
Michał podszedł do niej i obejmując ją zsunął z jej ramienia ubranie
i delikatnie pocałował
- Dziś będzie piękny dzień, ten widok jest...
- Zapiera dech
- Tak
Mary uśmiechała się
- Przygotowałem coś do zjedzenia i kawę
- Kuba już wstał?
- Jest jeszcze w pokoju, mamy chwilę dla siebie
Weszli do sypialni
Michał trzymał ją za rękę
- Pójdziemy zjeść? - zapytał
Mary pokiwała potakająco głową
Śniadanie jedli w ogrodzie
Kuba dołączył do nich
- Dzień dobry
- Dzień dobry, wyspałeś się?
- Ja już nie spałam, ale nie chciałam Was z łóżka wyciągać
- Dziś możemy pójsć w góry, jest tak pięknie
- Tato mówiłes Mary?
Mary spojrzła na Michała
- Kuba dziś musi wcześniej wrócić, rodzinny obiad
- Acha
- Jesteśmy zaproszeni
- My?
- Do dziadków - powiedział Kuba
- Na którą?
- Nie wiem, zadzwonię do mamy - powiedział Michał
Mary zbierała talerze, poszła do kuchni
Michał przyszedł po chwili
- Nie wiedziałem jaka będzie pogoda, sądziłem, że deszcz
no i się zgodziłem na ten obiad, ale powiedzialem że z Tobą muszę porozmawiać
- Dobrze, siądziemy może w ogrodzie, a może zaprosimy ich do nas?
- Tak sądzisz?
- Jasne, wolałabym być u siebie niż tam
- Zaraz zadzwonię, zapytam
Mary zmywała
Kuba wszedł do kuchni
- Mamy tam nie będzie
- Nie przeszkadzałoby mi jej towarzystwo
- Jej przeszkadza Twoje, nie pogodziła się z tym, że Tata i Ty...
- Niektórym ludziom trudno jest zaakceptować nowych partnerów życiowych
swych byłych partnerów
- No ale Ty nie masz nic przeciwko
- Bo ja doceniam to, że jest Twoją mamą, mieszkasz z mamą
- Ale przecież mama i tata kiedyś razem... no wiesz
- Wiem
- Nie jesteś zła na nich?
- Nie. Tak czasem w życiu bywa, jedni się rozstają i poznają innych
a potem są szczęśliwi
- Moi rodzice nie byli szczęśliwi
- Byli, kochali się, a Ty jesteś owocem ich miłości - Mary roztrzepała Kubie włosy
- A Twój były mąż ma kobietę?
- Miał, ale im nie wyszło, jednak są w kontakcie, spotykają się od czasu do czasu
- Poznałaś ją?
- Tak
- Polubiłaś?
- Polubiłam, zaakceptowałam jej obecność, ale nie zaakceptowałam tego, że chciała
mnie wykluczyć z życia moich dzieci
- To trudne
- Bardzo trudne, zbieraj się pójdziemy zagrać
- Obiecany tenis?
- yhm, z przyjemnością młody kawalerze
Kuba pobiegł po rakiety
- Co tak pędzisz?
- Idziemy z Mary na korty, Ty możesz iść z nami! - zawołał i pobiegł do pokoju
Michał wszedł do salonu
Mary usiadła obok Michała
- Woleliby byśmy tam pojechali dziś, a do nas przyjadą innym razem
- Szkoda, że na obiad, a nie na kawę
- Przecież będziemy tam z Kubą
- yhm
Mary uśmiechnęła się
- Skarbie masz dużo pracy? Podrzucisz nas na korty?
- Pojadę z Wami, wezmę laptopa
- Chyba żartujesz?! Albo korty bez laptopa, albo zostajesz
Michał przechylił głowę w tył
Spojrzał na Mary
- Ale jak wy będziecie grać
- Będziesz nam podawał piłki
- Ha ha ha kocham Cię - Michał pocałował żonę
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Za mną chodzi....
09 wrzesień 2011
|
Mary była w pokoju, odszukała piosenkę która wciąż za nią chodzi
Włączyła płytę i słuchała
Michał wrócił nieco wcześniej
Zastał ją jak tańczyła
Kiedy go dostrzegła poczuła się dziwnie
- Mogłeś powiedzieć, że już jesteś
- Nie chciałem Ci przerywać
- Wczoraj ją usłyszałam inie mogłam jej nie odsłuchać ponownie
- Dawno nie tańczyłaś
- E tam, nieee, może nie widziałeś jak tańczę
Michał objął ją i ucałował
- Jestem głodny jak wilk
- Podam obiad Skarbie
Po objedzie pojechali na przejażdżkę rowerową
Wrócili do domu wieczorem
- To był fajny pomysł z tym wypaderm na rowerach
- Mówiłam Ci, że jest dość ciepło, że póki można trzeba korzystać
- Jutro ma padać
- To nie ma znaczenia, przecież nie mamy trzech rowrów
- No tak, jutro piątek, przyjadę z Młódym zaraz po pracy
- OK
Michał czytał tuż przed snem
Mary położyła się, ale nie potrafiła zasnąć
Wciąż myślała o tym miłym popołudniu
Michał zgasił lampkę
- Dobranoc kochanie
- Dobranoc
Mary wtuliła się w Michała, starała się zasnąć
ale sen nie przychodził
Znów włączyła tę piosenkę...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Cudowny dzień
04 wrzesień 2011
|
Mary z Michałem wybrali się na przechadzkę po Tatrach
- Wymarzona pogoda na wędrówki
- yhm...
Kiedy wspięli się na szczyt Mary usiadła na trawie
- Cudowny widok
- Tak... lubię nacieszyć oczy
Michał wyjął z plecaka wodę i podał żonie
- Michał
- No?
- Dziękuję, że mnie tu zabrałeś
Michał objął ją ręką
Wsparta o jego ramię czuła się bezpieczna... szczęśliwa
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Cudowny poranek
03 wrzesień 2011
|
Mary obudziła się
Odwróciła się w stronę gdzie powinien znajdować się Michał
Ale łóżko było puste
Wstała i podreptała do kuchni
- Dzień dobry - powiedziała tuląc się do jego pleców
- Dzień dobry kochanie, sądziłem, że jeszcze pospisz
szykuję Ci śniadanie do łóżka
- Ha ha ha naprawdę? To ja mogę do łóżka wrócić
- No to skocz jeszcze na chwilkę, a ja zaraz przyjdę
- yhm
Michał pocałował delikatnie żonę
Znów dała mu całusa
I znów, i znów
- No zmykaj do łóżka jeszcze na trochę...
Mary weszła do sypialni
Położyła się
Michał przyniósł śniadanie na tacy
Położył je na stoliku a sam wskoczył do łóżka
- Śniadanie miałeś przynieść do łóżka
- Eeee przyniosłem, ale musi trochę poczekać
- Ha ha ha
Tulili się do siebie
Mary oparła głowę o jego klatkę piersiową
- Uwielbiam te poranki...
- yhm... ja też
Michał głaskał ją po ręce
- Cieszę się, że jesteś taka radosna
Mary podniosła głowę i spojrzała na męża
- Jestem po prostu szczęśliwa
Michał uśmiechnął się
Aż zrobiło jej się ciepło na duszy...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Kraków pełen Słońca
30 sierpień 2011
|
- Ja poprowadzę - powiedział Michał
- Dobrze Skarbie
Mary podeszła do drzwi za kierowcą i kiwnęła do Kuby by wsiadł do przodu
Kiedy jechali Mary spoglądała na Kubę i Michała
Całą drogę rozmawiali, mają tak wiele wspólnych tematów
Cieszyło ją to, że mogą sobie spokojnie rozmawiać
bo na codzień nie było im łatwo znaleźć czas na takie wspólne pogaduchy
Mary wiedziała doskonale jak ciężko jest rodzicowi kiedy nie może ze swym
dzieckiem spędzać tyle czasu ile by pragnął
Marzyła czasem o tym, że zamieszkają razem
Ona, jej mąż i nastoletnie dziecko...
- Mary czy możemy zostawić samochód tutaj, a potem już będziemy chodzić pieszo?
- Oczywiście
Michał zaparkował
Kuba rozprostował kości
Przeciągnął się
- Ale ciasno było
- Mogłeś fotel do tyłu przesunąć, przecież za Tobą nikt nie siedział
- Nie pomyślałem
Zamknęli drzwi
- Idzeimy na Wawel? - zapytał Kuba
- Idziemy w takie miejsce z którego Mary rozpoczyna każdą wizytę w Krakowie
- Czyli?
Michał pokazał ręką
Kuba spojrzał
- No mówiłem, że Wawel, to wy sobie gruchajcie a ja pobiegnę i spotkamy się gdzieś tam
- OK
Michał uśmiechnał się do Mary
- Kiedyś... pamiętam co kiedyś powiedziałaś
Mary uśmiechnęła się
- Że Cię tu zabiorę
Michał pokiwał potakująco głową
- No i jestem tu z Tobą...
Michał objął Mary
Patrzyła w dal

|
|
Komentarzy:
0
|
|
Ostatni dzień
30 sierpień 2011
|
Kuba zajrzał do sypialni Mary i Michała
- Dzień dobry
- Dzień dobry - odpowiedziała z uśmiechem
- Śniadanie jest w kuchni
- Mary a nie mogłabyś czytać jak ja już do szkoły pójdę?
Mary zamknęła książkę
Ukratkiem ocierała łzy
Kuba opierał się o framugę drzwi
- Znowu Ktoś umarł? Tata mi mówił, że jak Dambledore...
- Zgredek, oddał życie za Harrego...
Harry napisał na kamieniu, który złożył na jego grobie:
TU SPOCZYWA ZGREDEK, WOLNY SKRZAT
To co będziemy robić? - zapytała
- Może tenis?
- Super
Zeszli do kuchni
Michał pił kawę
- Widzę, że się wyspałeś
- Nie mogłem dłużej spać, dziś ostatni dzień wakacji z Wami
szkoda mi było czasu na sen
- Pomyślałem, że moglibyśmy skoczyć do Krakowa, a potem odwieziemy Kubę
Michał patrzył na Mary
- Kuba co Ty na to? - zapytała chłopca
- Może być, tenis innym razem
Mary uśmiechnęła się
Po śniadaniu wskoczyli do samochodu
Pogoda była ładna
Nie było upału i wiał delikatny ciepły wiatr
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Książę Półkrwi
27 sierpień 2011
|
Michał usłyszał szloch i wbiegł po schodkach do sypialni
Mary była na łóżku, szlochała
- Cooo? - zapytał Michał siadając przy niej
- No bo Damledore umarł... - wykrztusiła przez łzy
- Ale to przecież książka
- Wiem - odparła pociągając nosem
Teraz tuliła się do Michała
- Co nie zmienia faktu, że umarł
Zapanowała chwila ciszy
Mary otarła łzy
- Nie przypuszczałam iż Autorka skieruje podejrzenia na Snape`a jako właściciela
tej ksiażki - Eliksiry dla zaawansowanych i że niby to Snape jest Księciem Półkrwi
mi się raczej ten Ksiażę kojarzył w Voldemortem
- Tym Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać?
- No, ja wymawiam - Mary się uśmiechnęła
- Nie czytałem - mruknął Michał
- Ja znam wiele dorosłych osób, które czytały i koleżanki ze studiów...
Pamiętam jak Mój Brat chodził po domu rodziców i czytał "Czarę Ognia"
to była ostatnia z części jaką przeczytał... Chodził z tą książką dosłownie
wszędzie jak czytał, do kuchni, do salonu, nawet czytał podczas posiłków,
bo miał taki zwyczaj czytania podczas jedzenia czego mój Tata nie potrafił
z niego wyplenić...
Mary znów otworzyła książkę
- Bardzo mi się podoba ten tłumacz, ma świetne poczucie humoru
zobacz
Mary odczytała:
"HORKRUKS - wiadomo na pewno, że łacińskie crux to krzyż, męka
( co może być ostrzeżęniem, że ten kto sobie rozszczepia duszę, narażony
jest na straszne udręki), ale skąd hor? W łacinie kojarzy się to z godziną
albo czymś strasznym, w grece przede wszystkim z chórem i tańcem.
Można sobie tylko snuć przypuszczenia, że dla tego, kto waży się na takie
czarnoksięskie praktyki, wybije w końcu straszna godzina... Ale skoro nawet
Hermiona nie potrafiła znaleźć nic o horkruksach (a przecież miała do dyspozycji
bibliotekę Hogwartu!), to czuję się usprawiedliwiony
Mary odwróciła ksiażkę
- Jak On się nazywa? - powiedziała bardziej sama do siebie niż do Michała
- Andrzej Polkowski, muszę zapamiętać
Mary odłożyła ksiażkę
- Będziesz czytała teraz tę ostatnią?
- Ostatnią zostawiłam sobie na deser i choć mam ją od dawna, nie sięgałam po nią
Chyba przeczytam tego lata...
Michał ucałował Mary
Wyszli do ogrodu
- Myślałem, że już się Was dziś nie doczekam - powiedział zduszonym głosem Kuba
- Chciałam dokończyć Harry`ego
Szkoda, że Dambledore umarł, był jedną z najbliższych osób dla Harry`ego...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Upalna noc
23 sierpień 2011
|
Mary już leżała w łóżku
Drzwi na taras były szeroko otwarte
Mimo późnej pory było upalnie
Kolor jej ciała kontrastował z miękką pościelą
Michał wszedł do pokoju
Ciuchuteńko grało Radio
- Włączę płytę
- Ale Skarbie dziś jest Tomek, dopiero co wróćił po urlopie
- Ja Ci dam Tomka! - zawołał i poduszką nakrył jej głowę
Mary odrzuciła poduszkę
Przekomarzali się
Korytarz rozjaśniło światło
Kuba przeszedł obok ich pokoju i rzucił krótko:
- Nie przeszkadzajcie sobie
- Widzisz obudziłeś Młodego!
- Ja go obudziłem? A kto zaczął piszczeć?
- Zamknij drzwi Tomek
Michał szedł w stronę drzwi
Odwrócił się do Mary
- Powiedziałaś do mnie Tomek! - oburzył się
- Oj Skarbie, wiesz, że miałam na myśli Ciebie, ale Ty móiwłeś o nim
i tak mi się jakoś powiedziało
- Porąbańcy - wymamrotał Kuba znów przechcodząc obok, zamknął drzwi
- Przeproś! - zażądał Michał
- Przepraszam
- Pocałuj
- O nie! Co to to nie w taki sposób przepraszać Cię nie będę
Mary wzięła poduszkę z podłogi i skuliła ją sobie pod brodą
Odwróciła się do męża plecami
- Jak się tylko odezwie, to potem włączę płytę OK?
Mary patrzyła na ścianę, ani drgnęła, nie odezwała się
- Milczenie powszechnie uważane jest za zgodę - powiedział
Mary odwróciła się do Michała
- Naprawdę?
- Oj może trochę przekoloryzowałem
Michał wsunął się pod kołdrę
Otulił ją ramieniem
- Śpij już
- Dobranoc Skarbie
Michał ucałował żonę w czoło
Jednak nie potrafili zasnać
Mary wyłączyła Radio
W pokoju zapanował cisza
Michał delikatnie głaskął ją po ramieniu
- Za cicho
- Jest dobrze
Michał zamknął okno tarsowe
- Ale jest ciepło, nie zamykaj
Michał uśmiechnął się i położył się spowrotem do łóżka
Dopiero nad ranem zasypiali wtuleni w siebie
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Wrócili do domu
12 sierpień 2011
|
Mary z Michałem odwieźli Młodego
Kiedy wrócili do domu była już noc
Mary przytuliła się do Michała
- Kochanie, tylko się wykąpię i będę Cię tulił całą noc, OK?
Mary poszła do kuchni
Sięgnęła po szklankę mleka
Michał usiadł w salonie
Mary usiadła na jego kolanach
i wtulona zasnęła...
Michał spoglądał przez okno
Na niebie perseidy...
- Ona lubi patrzeć w gwiazdy - pomyślał, ale nie miał sumienia jej budzić
Cichutko grało Radio
- Hm... - Michał zamyślił się
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Cudowny poranek
04 sierpień 2011
|
- Dzień dobry
- Dzień dobry
Michał ucałował Mary
- Lubię jak witasz mnie takim uśmiechem
- Zagadka rozwiązana
- Tak?
- No, tak sądzę
- Czyli jesteś zadowolona?
- Początkowo nie wiedziałam jak zareagować, ale myślę, że dobrze,
że właśnie tak się to skończyło
- To już koniec?
- Nie, nie miałam na myśli końca, lacz to, że sprawa potoczyła się tak, a nie inaczej
- I... I co czujesz teraz?
- Hm... jednak musisz uważać, bo pewnie nie tylko ja posiadam kobiecą intuicję
- He he he przecież to nie dotyczyło mnie!
- No, może pośrednio i Ciebie przyznaj
- Dobra, masz mnie
Ale... No, ale skąd wiesz?
Mówiłam Ci kobieca intuicja, a ponadto zadziałała zasada:
Uderz w stół, a nożyce się odezwą
Michał ucałował żonę w czoło
- Nie uważasz, że powinniśmy się jednak bać kobiet?
- Raczej powinniście być dla nich dobrzy, to nam wystarczy
- A ja jestem dość dobry?
Mary podeszła do Michała
- ymmm - zamruczała
Całowali się
Do kuchni wszedł Kuba
- Dobry - powiedział
- Dzień dobry
- Dzień dobry już nie chce Ci się spać?
- A jakoś tak za duszno dziś w tym namiocie, położę się u Was, wstaliście przecież
Michał z Mary spojrzeli na siebie
- OK
Kiedy przygotowali śniadanie sami poszli do namiotu
Z rana jak Pawełek wstał wyszedł przed Chatkę
A potem przecierał oczy ze zdumienia
Wszedł do Chatki i zaparzył kawę
Mary z Michałem przyszli do kuchni
- Dzień dobry kochany Pawełku
- Hałasy mnie obudziły - powiedział uśmiechając się i zerkając kątem oka
- Paweł
- No?
- Wszyscy wiedzieli, prawda?
- A to już wiesz?
- Teraz już jestem pewna
- Głupio, nie?
- Wam powinno być głupio
- Ale to nie był mój pomysł!
- Taaa i siłą Cię zmuszali byś brał w tym udział!
Spoko, było fajnie
- Chyba czas się przyznać do błędu - Paweł spuścił wzrok
- Ale pomyśl, gdyby nie te ostatnie trzy lata nie byłoby Cię tu dziś - Mary roztrzepała mu włosy
- Nie byłoby?
Mary przecząco pokiwała głową
Pawełek uśmiechnął się
- No to... Czyli... No dobra, fajnie było, ale mieliśmy ubaw! Ha ha
- Paaaweł! Trochę szacunku, skromności, cichooo
Michał poszedł do sypialni podczas ich rozmowy
Mary zajrzała tam
Michał przytulony do Kuby spał
- Moje Chłopaki - powiedziała półgłosem
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Środa
03 sierpień 2011
|
- Środa
Mary przytuliła się do Michała
Objął ją czule
- Będzie dobrze, ja to wiem
Pokiwał potakująco głową
Usiedli na piasku
Michał stopą przesuwał piasek na boki
Patrzyła na wykonywane przez niego ruchy
Zawiał lekki wietrzyk
osuszył jej łzy...
Pogłaskał delikatnie jej włosy które uparcie rozwiewał wiatr
Uśmiechnęła się
Odwzajemnił uśmiech
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Nad morzem
02 sierpień 2011
|
- Zostaniemy jeszcze parę dni?
- Oczywiście
- Wiem, że nie przepadsz za morzem, dlaczego nie mówiłeś o tym?
Michał pogłaskał ją delikatnie po policzku
- Przecież kochasz morze
- No ja tak
- To o co chodzi?
- Nigdy się nie skarżyłeś, nie mogłeś mi zaproponować wakacji za granicą?
Michał uśmiechnął się
- Wiem już kto maczał w tym palce
- To wyszło mimochodem, nie win go
- Potem się z nim policzę
- Miiichał!
- Żartuję
- Masz wspaniałego syna
- Wiem
Mary przytuliła się do męża
- Co robiliście całe przedpołudnie na mieście?
- Tam tak całkiem przypadkiem znaleźliśmy taki salon gier
Młody mi tłumaczył jak grać - Mary uśmiechnęła się
- Ej! Zamiast go odciągać od gier sama się w to wciągasz
- Przecież Ty też grasz!
- Ale ja tylko dla przyjemności
- A ja tylko z ciekawości
Weszli do Chatki
Kuba z Pawełkiem siedzieli przy stole w salonie
- Zrobicie coś na kolację?
- Ręce masz? - zapytał Michał
- No
- Michał przestań, zaraz coś przyniosę - powiedziła Mary
Po chwili kolacja była na stole
Mary wyszła do ogrodu
Michał wziął do ręki kanapkę i wyszedł z Chatki
- Spójrz jakie piękne niebo!
- Gwiazdy są piękne
- Wiesz jakie jest moje marzenie
- Wiem
- Myślisz, że się uda?
- Nie wiem...
- Chciałabym bardzo
Mary oparła się placami o Michała
- Jesteś taki ciepły...
Objął ją
- Chodźmy się przejść
Spacerowali brzegiem morza...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
W nadmorskiej Chatce
01 sierpień 2011
|
Mary z Michałem położyli się do łóżka
Oboje leżeli na tyle blisko by patrzeć sobie w oczy
Michał leżał na prawym boku, Mary tuż przy nim na lewym boku
Jej prawa ręka opierała się o poduszkę
Michał delikatnie połozył dłoń na jej dłoni
- Kiedy stałeś mi się tak bliski?
Michał uśmiechnął się
Mary pocałowała go w szyję
- Potrzebujesz bliskości... - wyszeptał
Mary przytuliła się do męża
Mocno ją objął
Długo trwali w uścisku nim zasnęli
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Zapachy...
30 lipiec 2011
|
Mary usiadła na kanapie, czekała aż łazienka się zwolni
Trwało to dłuższą chwilę nim otworzyły się drzwi łazienki
Paweł ręcznikiem wycierał włosy
- Dzień dobry
Paweł spojrzał na nią
- O! Przepraszam, powinienem przewidzieć, że mogę Cię tu spotkać
- Czuj się jak u siebie, ja tylko byłam ciekawa czy poczuję tą lawendę - Mary zaśmiała się
- Ach Ty! - Paweł rzucił w nią ręcznikiem
- Wolna? - zapytała wskazując na łazienkę
- Taa
- Ładne slipki - dodała i zamknęła za sobą drzwi
- Ach Ci Faceci! - wymamrotała i zabrała się za ścieranie podłogi
po czym odkręciła wodę i weszła do wanny
dodała kilka kropel olejki eterycznego do kąpieli...
Michał wszedł do salonu i spostrzegł Pawła wychodzącego z łazienki
- Ja tylko ręcznik suchy wieszałem - tłumaczył się Paweł
Michał wszedł do łazienki
Mary zanurzona w wodzie relaksowała się
- Umyć głowę?
Mary spojrzała na męża
- yhm...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Zachód Słońca
29 lipiec 2011
|
Słońce miało się ku zachodowi
Mary podeszła do Michała i dłonie oparła na jego ramionach
Pochyliła się nieco, poczym dłońmi dotykała delikatnie klatki piersiowej męża
- Świetnie Ci idzie Kuba - powiedziała do nastolatka
- Szach i Mat!
- Brawo wygrałeś! - uciaszyła się Mary
- Zagramy jeszcze raz Tato?
- Jestem zmęczony, dziś już nie, zmykaj spać
- Kuba weź dodatkowy koc, nad ranem jest zimno
- Mówiłem, że ciepło mi było, nie chcę koca
- Umyj się nim się położysz - powiedział Michał
- Taato! Nie rób mi obciachu!
- No właśnie Tato nie rób synowi obciachu
Michał objął Mary i posadził ją sobie na kolanach
- A jak Kuba pójdzie spać... - zaczął szeptać jej do ucha
Mary uśmiechała się
Kuba idąc do Chatki spojrzał na nich
- Umyjesz mi plecy? - zawołał Kuba
Mary z Michałem spojrzeli na siebie
- Żartowałem! - zawołał chłopiec wbiegając po schodkach do Chatki
- Myślisz, że mu zimno nad ranem?
- Nie, a nawet jeśli to się wcześniej obudzi, ja też w jego wieku lubiłam spać w namiocie
Michał ucałował Mary
- I z kim spałaś w tym namiocie?
- Sama, albo z moim bernardynem Kajtkiem, ale Kajtkowi było za ciepło
to spał pod tropikiem
Tata pozwalał nam rozbijać namiot przed domem, w ogrodzie się nie zgadzał
bo mówił, że trawę niszczymy
- Nam?
- No przecież miałam brata
Michał przytulił Mary
- Kocham Cię
- I nawzajem
|
|
Komentarzy:
0
|
|
W Chatce Mary nad morzem
26 lipiec 2011
|
Mary obudziła się wczesnym rankiem
Wyśliznęła się z łóżka
Przyszykowała dla wszystkich śniadanie w ogrodzie
Boso poszła na plażę
Nad morzem było ciepło, przyjemnie
Podwinęła jeansy i chodziła po wodzie
Po chwili fala zmoczyła jej spodnie
Weszła więc głębiej
Nagle tak wysoka fala napłynęła, że ją przewróciła
Mary śmiała się gośno siedząc w wodzie, cała przemoknięta
Pływała...
Kiedy wychodziła z wody na brzegu był Pawełek
- Co? Stroju kąpielowego zapomniałaś?
Mary zaśmiała się
roztrzepała Pawłowi włosy
i pobiegła po Chatki pod prysznic
Po kąpieli założyła letnią sukienkę
Michał z Kubą siedzieli przy stole
- Cześć Chłopaki
- No jesteś wreszcie, nie chcieliśmy bez Ciebie zaczynać
Pawełek przyniósł kawę
Zasiedli do śniadania
Planowali dzień
|
|
Komentarzy:
0
|
|
W Wymarzonym Domu
22 lipiec 2011
|
Mary z Kubą grali w Scrabble
Michał wrócił nieco później
Zajrzał do pokoju Kuby
- O! Kochanie już jesteś!
Michał uśmiechnął się
- Już? - pomyślał sobie, przecież dochodziła prawie dziewiąta
- Kończcie już grę - powiedział głośno
- Ale Tato ja mam teraz za 15 punktów a za chwilę ją ogram całkowicie
- Michał, jeszcze trochę, a Ty pewnie głodny jesteś...
Kuba to potem dokończymy
- Nie, grajcie sobie jeszcze
Mary wyciągnęła ręce
Michał podszedł i ucałował ją
- Kochany jesteś
Michał zszedł do kuchni
Zajrzał do lodówki
Zamknął ją
Sięgnął po kawałek ciasta drożdżowego
Usiadł w salonie na fotelu
Włączył płytę
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Wieczorem
20 lipiec 2011
|
Kuba z Michałem weszli do salonu
Mary powitała ich serdecznie
Kiedy Mary szykowała herbatę Michał zajrzał do kuchni
- Nie mówiłem mu o naszych planach
zrobimy to razem
- OK
Michał wrócił do salonu
- Wyjeżdżacie gdzieś? - zapytał Kuba
- Zamierzamy, urlop dostanę od soboty
Mary wniosła napoje
Usiadła
- A... pomyśleliście może...
- Pomyśleliśmy - powiedział Michał
- Wiesz o co chciałem spytać?
- Zapytaj
- O mnie? Ujęliście mnie w planach?
- Co powiesz na morze?
- Chorwacja?
Mary pokiwała przecząco głową
- Nasze morze
- Mary ma tam Chatkę
- Małą Chatkę?
- Z Pawełkiem, małą
- Co to znaczy z Pawełkiem?
- Mieszka tam Paweł, a my tu mieszkamy
jak się z Tatą poznaliśmy mieszkałam tam
- Z Pawełkiem?
- Nieee, Pawełek zamieszkał tam jak ja się przeniosłam na drugi koniec Polski
- Pomieścimy się? Na ile jedziecie?
- Mam trzy tygodnie urlopu, ale możemy pojechać gdzieś jeszcze poza morzem
- I mógłbym na całe trzy z Wami pojechać?
- Jak się mama zgodzi
- Chciałbym
- A kolonie?
- Te dwa tygodnie mi wystarczą, teraz mogę jechać z Wami
będzie fajnie
- Optymista??? - zapytał zaskoczony Michał
- No przecież Mary tam będzie, no i Ty
Mary spojrzała na Michała
- To jedziemy
- Zadzwoń
- Omówię to przy spotkaniu, Kuba musi zabrać rzeczy
- Do Pawła zadzwoń
- A do Pawła, już
Kiedy Michał rozmawiał z Pawłem Mary z Kubą grali w karty
- Naprawdę pomyśleliście o mnie? Bym z Wami jechał?
- Wczoraj o tym rozmawialiśmy, chcialiśmy byś pojechał
tylko nie wiedzieliśmy co Ty na to
- Ja się domysliłem, że gdzieś pojedziecie, ale że nad polskie morze,
to na to nie wpadłem
- Jak kocham polskie morze!
- Biedny Tata
- On nie lubi polskiego morza?
- Woli za granicę
- No to możemy pojechać nad morze na krócej, a potem gdzieś jeszcze
mi wystarczy tydzień, namów Tatę
- A dlaczego Ty nie?
- Razem wybierzcie miejsce
- Coś wymyślimy
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Nad ranem
20 lipiec 2011
|
Mary obudzia się bardzo wcześnie
i pomimo iż niewiele spała czuła się znacznie lepiej
- Dzień dobry Skarbie
- Dzień dobry - Michał ucałował żonę
- Dziś nie będę jadł obiadu, to jak chcesz zjedz coś na mieście
Nie musisz gotować
- Michaaał
- Tak?
- O której przyjedziesz?
- Powinieniem być około 18
- Dobra, a do Pawła dzwoniłeś?
- W sprawie morza jeszcze nie, Ty zadzwoń
- Lepiej Ty
- Jak chcesz, ale dopiero po powrocie
- yhm tak będzie dobrze
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Po burzy
20 lipiec 2011
|
Rozszalała się burza
Mary położyła się do łóżka
- Kochanie! - wołał Michał od progu
- Mary!
Mary otworzyła oczy i spoglądała na drzwi
- Co jest kochanie? Źle się czujesz?
A ja mam wspaniałą nowinę
- Mów
- Dostałam urlop, całe trzy tygodnie! Wyjeżdżamy!
- Miło - powiedziała Mary spokojnie
- Co Ci?
- Serce... - Mary dłonią dotykała swego serca
- Wszystko będzie dobrze...
- Wierzę w to
Mary podniosła się
- Ale pojedziemy nad morze, tak jak mówiliśmy?
- Nad morze
- I zabierzemy Młodego?
- Myślałem, że wolisz byśmy byli we dwoje
- Wolałabym by Młody z nami pojechał
- Myslisz, że by chciał? Nudziłby się z nami, może
- Zapytajmy go
- Najpierw muszę zony zapytać czy pozwoli mi go zabrać na wakacje
Mary zbiegła ze schodów
Michał podszedł do Mary
- Przepraszam, byłej żony
- Zaczynam się przyzwyczajać
Ale i tak uważam, że najpierw należy jego zapytać
a potem ustalać resztę
- Dobra, to jutro jak przyjedzie zapytamy
- Michał dzisiaj jest wtorek
- Wiem, ale On ma wakacje, ja po pracy go zwinę
- Dobrze
Mary położyła się wcześniej
Jednak nie potrafiła zasnąć
Wierciła się z boku na bok
Michał prebudził się
Przytulił Mary mocno do siebie
delikatnie głsakał ja po ręce
Zasnęli...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Pierwsi goście
05 lipiec 2011
|
Mary otworzyła oczy
- Michałku ktoś dzwoni do drzwi
- Wyłącz budzik - powiedział zaspany Michał
- Ale to do drzwi ktoś dzwoni, trzeba iść sprawdzić w jakiej sprawie
Michał odkrył kołdrę
- Już idę, już idę
Michał otworzył drzwi
- Dobrze trafilismy! Was tu znaleźć
- Numer sobie powieście, Witaj Michał!
- Ale mnie zaskoczyliście! - odpowiedział Michał
Witali się
- Wiedziałem, że jak taka kupa drewna to będzie Wasze
- Mary się uparła by góra była drewniana
- Ładnie! Ładnie!
- Mary! Kochanie! Mamy gości! Zejdź się przywitać
Mary nasłuchiwała
Szybciutko się ubrała
Goście stali przy schodach
- Gdzie Moja Piękna?
Michał spojrzał na kolegę
- Moja! - powiedział dobitnie
- Twoja! - powiedział kolega patrząc na Michała
Mary schodziła po schodach
- AAAAAAAAAAAAAAAA Moje Chłopaki! - zawołała
- Skaaacz! - zawołał Przemek rozpościerając ramiona
- Skakać ze schodów nie będę, chcesz żebym sobie nogi połamała?
Mary rzuciła się Przemkowi w ramiona na powitanie
- Ale niespodzianka!
- Moja Białogłowa! - wykrzyknął Przemek ściskając ją serdecznie
- Ach witaj Paweł! Tak się cieszę
- Witaj Mary byliśmy ciekawi jak sobie żyjecie
- Całkiem całkiem, zważywszy że jesteśmy tu dobę ha ha
- A ja przyniosłem dla gospodyni trochę ziół
- Dzięki bardzo Ziółko! Miło, że z chłopakami przyszedłeś, że pamiętałeś o Nas
- Trudno o Was nie myśleć, fajnie tu macie
- Potem Wam dom pokażę
- Spokojnie, mamy cały dzień
- Chodźmy do salonu
Mary była rozpromieniona, pełna emocji
Poszła do kuchni szykować kawę
- Michałku Ty ich zaprosiłeś? Mogłeś powiedzieć
- Nie... ja sądziłem że Ty ich zaprosiłaś
- Moje Chłopaki kochane! Fajnie, że przyszli
- Ale mam nadzieję, że codziennie nie będą nam takic nalotów robić
Michał ucałował Mary w szyję
- Dosyć migdalenia! Kawę spragnionym proszę - Przemek puścił oko
- A idź Ty Wariacie! - zawołała
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Pierwsza noc we wspólnym domu
04 lipiec 2011
|
Michał leżal w sypialni przepasany kocem
Mary brała długą kąpiel
Michał zapalił małą lampkę i czekał na Mary
Minęła godzina, Michał zerkał na zegarek średnio co pięć minut
Wreszcie usłyszał kroki żony
Patrzył na drzwi
Kiedy Mary pojawiła się w nich
Michał powitał ją serdecznym uśmiechem
Mary położyła się do łóżka
Michał wciągnął ją na siebie
Mary podpierając się dłońmi patrzyła na jego twarz
- Myślę, że powinniśmy powiadomić znajomych, że już tu mieszkamy
- No, może
- Powiemy im, zaprosimy ich na parapetówę
- Parapetówę? Mówisz poważnie? Nie sądziłam, że chcesz organizować przyjęcie
- Oj, przecież Ty się wszystkim zajmiesz
- Michał, ale nie sama
- Pomogę Ci w miarę możliwości,
myślałem nad listą gości
zaprosimy Darka
Mary uśmiechnęła się i ucałowała Michała
- yhm, a kogo jeszcze?
- Tomka
Mary znów ucałowała Michała
- I kogo jeszcze?
- Pawełka
- Acha
Michał wyciagnął usta ku górze
- Pocałuj
Mary ucałowała męża
- I kogo jeszcze?
- Bogdana?
- yhm, kogo jeszcze?
- Estellę?
- Ech, niekoniecznie
Michał przturlał Mary tak, że teraz On był nad nią
- Estellę
- No dobrze,
i kogo jeszcze?
- Małgosię
- Tak
- Maję
- Tak
- Ewę
- Tak, kogo jeszcze?
- Gośkę
- Tak, kogo jeszcze?
- yyyy
Mary przekręciła Michała na bok
Michał wciągnął ją na siebie
- Kogo? - zapytał
- Piotrusia
- No dobrze
- I Jacka i Mirka i Lamalę i Pamelę
- I Bezludną wyspę
- yhm - przytaknęła Mary
- I kogo jeszcze?
- Jeszcze moglibyśmy zaprosić...
- Kogo?
- Zbyszka
- Michała?
Mary podniosła się, wyszła z łożka
- Zaraz przyjdę
Mary poszła do kuchni
Sięgnąła po zimne mleko, prosto z lodówki
Michał podszedł do niej
Piła mleko małymi łyczkami
- Wciąż o nim pamiętasz?
- Dlaczego powiedziałeś Michała?
Mary odłożyła szklankę
wróciła do sypialni
Położyła się na brzuchu
Michał położył się obok
Dłonią delikatnie gładził jej plecy
Podniósł głowę nieco wyżej i ucałował Mary w plecy
- Kocham Cię - wyszeptał
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Słońce nad Wymarzonym Domem
04 lipiec 2011
|
Mary z Michałem wnieśli ostatnie pakunki
- Już chyba wszystko, myślę, że nie zapomnieliśmy o niczym
- Nasz Wymarzony Dom
- Wreszcie jesteśmy u siebie
Nad Domem świeciło Słońce
- Ciekawe co nam się tej nocy przyśni?
- Kolorowe sny - powiedział Michał obejmując żonę
- Zapamiętam ten dzień
- 4 lipca
Mary uśmiechnęła się
Wyszli do ogrodu
Zieleń traw i drzew dawała ukojenie
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Koncert
11 czerwiec 2011
|
Mary wróciła do ciepłego domku
- I jak było?
- Sama teoria, tak jak przewidywałeś
Michał przytulił Mary
- Myszko zabieram Cię wieczorem na Koncert
ale będziemy musieli wcześniej wyjechać
- Wyjechać? A to daleko?
- Nie tak daleko kochanie
- A skąd wiesz, że ja chcę?
- Będziesz zachwycona!
- Taak? A co to za koncert?
- Koncert Orkiestry Filharmonii Krakowskiej z solistami Opery Wiedeńskiej i skrzypkiem Daliborem Karvayem
- Łaaaa! Czytałam o tym! Jetseś kochany! - Mary ucałowała Michała
Po obiedzie ruszyli w stronę Oświęcimia

|
|
Komentarzy:
0
|
|
Piątkowy poranek
10 czerwiec 2011
|
- Dzień dobry Skarbie - Mary ucałowała męża
- ymmm, uwieeelbiam takie poranki
- Ja też - powiedziała Mary tuląc się do Michała
Michał dłonią odgarniał jej włosy
- Już powinniśmy wstawać
- Nie musimy się spieszyć
- Ja mam wolne, ale Ty się umówiłaś
- To prawda, umówiłam się
- To wstajemy
- Nic z tego
Michał przytulił Mary
- Przygotuję śniadanie
- Później zjemy, teraz to mam ochotę na...
Mary pocałowała Michała
Przeciągnał ją na siebie
- ymmm ładnie wyglądasz
Włosy Mary opadały na policzek Michała
- Dziś będzie cudowny dzień
- Będzie
Kiedy siedzieli na tarasie i jedli śniadanie
Michał zerkał na zegarek
- Czekasz na coś?
- Patrzę tylko która godzina
O której jedziesz?
- Zdecydowałam się posłuchać Ciebie
jutro dopiero przyjedzie po mnie Darek
- Taaak?
- yhm
Michał pokręcił głową
Mary zebrała naczynia i zaniosła do kuchni
- Zostaw ja pozmywam
- Ja się za to zabrałam, to dokończę
- Ty zmywasz częściej, dziś ja się tym zajmę
Michał objął Mary i ucałował ją
- Właściwie naczynie może poczekać
- yhm
Michał wziął Mary na ręce
- Ale Michał co robisz?
- Ciiii
Michał zasłonił okno przez które wdzierały się promienie słońca...
Z głośników cichutko sączyła się muzyka
|
|
Komentarzy:
0
|
|
| Statystyki |
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
8850
|
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
943
|
|
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
41
|
|
|